Po raz kolejny wraca sprawa terenów po byłym markecie Tesco w Otmęcie. Niepokojące są sygnały o samochodach, które są tam pozastawiane, oraz pojawiające się na miejscu wraki.
Temat tego obiektu wraca jak bumerang, a o problemach z nim związanych pisaliśmy już wielokrotnie na łamach naszej gazety. Ludzie zazwyczaj skarżyli się na to, że budynek niszczeje – ktoś rzucał kamieniami w szyby, znikały kratki, zdarzały się przypadki załatwiania potrzeb fizjologicznych. Strach było tamtędy chodzić. Teraz jedna z mieszkanek Otmętu (dane do wiadomości redakcji) wyraziła kolejne niepokoje. Tym razem chodzi o parking przy obiekcie.
– Coraz więcej aut w złym stanie technicznym ktoś podrzuca na parking przy Tesco – zgłasza interweniująca. – Właściwie nie wiadomo, skąd one się tam biorą. W ostatnim czasie problem z wrakami w mieście to prawdziwa zmora. I co dalej? To miejsce ma potencjał i może udałoby się coś wynegocjować z właścicielem, żeby stworzyć tam miejsca parkingowe z prawdziwego zdarzenia? Skorzystaliby przecież nie tylko mieszkańcy XXX-lecia, ale także osoby odwiedzające szpital.
Interweniująca uważa, że sprawą powinny zainteresować się władze miasta. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że jest to teren prywatny, a jego właściciel ma prawo robić tam, co chce. Mieszkańcy liczą jednak, że uda się wypracować jakieś rozwiązanie, które poprawi bezpieczeństwo i estetykę tego miejsca.


Napisz komentarz
Komentarze