Przez lata bała się usiąść do szachownicy, bo była przekonana, że przegra i zajmie ostatnie miejsce. Dziś Izabela Kotowicz prowadzi w Krapkowicach stowarzyszenie, w którym przy jednej szachownicy spotykają się dzieci, dorośli i seniorzy. Sama mówi, że pierwszą wygraną była dla niej nie partia, ale pokonanie własnego strachu.
Najpierw była ciekawość
Szachy nie wymagają boiska, specjalnego sprzętu ani dobrej kondycji fizycznej. Potrzebne są właściwie tylko szachownica, figury i przeciwnik. To wystarczy, by rozpocząć partię, choć sama gra wymaga koncentracji, planowania i przewidywania kolejnych ruchów.
Dla Izabeli Kotowicz szachy od dawna były czymś więcej niż kolejną grą.
– Zawsze chciałam się nauczyć gry, ponieważ fascynowało mnie to, że każda z figur ma inne możliwości lub ograniczenia. Szachownica wygląda jak życie: jakikolwiek ruch wykonamy, rzutuje on na kolejny ciąg zdarzeń. Gdybyśmy zrobili coś innego, sytuacja potoczyłaby się w zupełnie inną stronę – zauważa Izabela Kotowicz, prezes Stowarzyszenia Szachistów Hetman Krapkowice. – Nauka gry w szachy, czy w ogóle uczenie kogoś, polega przede wszystkim na przestrzeganiu przepisów, aby rozgrywka była zgodna z zasadami. To jednak także, a może przede wszystkim, nauka szacunku do przeciwnika – bez względu na jego wiek i umiejętności – oraz umiejętność opanowania własnych emocji.
„To spadaj”
Choć fascynowały ją szachy, długo nie miała okazji naprawdę się ich nauczyć. W szkole widziała kolegów grających podczas wolnych lekcji. Sama chciała spróbować, ale brakowało jej jednej rzeczy – kogoś, kto spokojnie usiadłby obok i pokazał jej zasady.
– Szachy zawsze mnie pasjonowały, ale długo musiałam czekać na okazję do nauki. Gdy w szkole moi koledzy grali na wolnych lekcjach i pytali, czy z nimi zagram, odpowiadałam, że tak. Ale na pytanie, czy umiem grać, musiałam przyznać, że nie. Słyszałam wtedy tylko: „To spadaj”. Nigdy nie miałam obok siebie kogoś, kto wykazałby się cierpliwością i mnie nauczył. Zaczęłam grać w szachy tak naprawdę w wieku około czterdziestu lat – wspomina Izabela Kotowicz.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze