Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
piątek, 23 października 2026 11:06
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
LUDZIE Z PASJĄ • MUZYCZNE WSPOMNIENIA

Zakleił uczniowi puzon taśmą. Józef Honczar zdradza kulisy pracy nauczyciela muzyki w Krapkowicach

Jak sprawdzić, czy uczeń naprawdę ćwiczy na instrumencie? Józef Honczar, wieloletni nauczyciel gry na instrumentach dętych w Kędzierzynie-Koźlu i Krapkowicach, znalazł na to niecodzienny sposób – zakleił taśmą suwak puzonu jednego ze swoich podopiecznych. Ta historia to tylko jedna z wielu anegdot z jego zawodowego życia. Wspominając lata pracy w szkołach muzycznych, opowiada o uczniach, którzy rozwinęli muzyczne kariery, trudach nauczania i umiejętnościach, jakie daje kontakt z muzyką.
Józef Honczar, wieloletni nauczyciel gry na instrumentach dętych w szkołach muzycznych w Krapkowicach i Kędzierzynie-Koźlu, wspomina swoją pracę pedagogiczną.

Przez lata uczył gry na instrumentach dętych w Kędzierzynie-Koźlu i Krapkowicach. Wychował setki uczniów, a niektórzy z nich sami dziś zajmują się muzyką zawodowo. Józef Honczar wspomina swoją pracę, opowiada o wychowankach i zdradza, jak sprawdził, czy jeden z uczniów rzeczywiście ćwiczy w domu.

Od ucznia do nauczyciela
Muzyczna przygoda Józefa Honczara rozpoczęła się w Opolu, gdzie uczęszczał do Państwowej Szkoły Muzycznej. Jego głównym instrumentem była trąbka, ale grał również na tubie i puzonie. Po ukończeniu szkoły służył w wojsku, gdzie nadal miał kontakt z muzyką – występował w orkiestrze. Później rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole muzycznej w Kędzierzynie-Koźlu. Jak wspomina, nie był to wcześniej zaplanowany kierunek kariery.
– Moim głównym zainteresowaniem była trąbka, ale grałem też na innych instrumentach blaszanych – na tubie, a kiedyś również na puzonie. Później była już specjalizacja i każdy musiał się kształcić w konkretnym elemencie, ale trąbka, puzon i tuba były moimi głównymi „konikami”. Zacząłem grać, jak miałem chyba 14 lat, w Opolu, w Państwowej Szkole Muzycznej. Później jeszcze wojsko mnie przygarnęło, więc również byłem w Opolu w orkiestrze, i cały czas miałem kontakt z muzyką. Później uczyłem w Szkole Muzycznej w Kędzierzynie-Koźlu, a następnie w Krapkowicach aż do emerytury – wspomina.
W Kędzierzynie-Koźlu szkoły muzyczne cieszyły się dużym zainteresowaniem. Miasto rozwijało się między innymi dzięki zakładom Azoty, a uczniowie w większości pochodzili z okolicy. W Krapkowicach młodzieży było mniej, dlatego część uczniów dojeżdżała z całego powiatu i okolicznych gmin.
Możliwości dalszego kształcenia na Opolszczyźnie były ograniczone. Osoby chcące rozwijać muzyczne umiejętności na wyższym poziomie często musiały jeździć do Opola lub Nysy. Po drugiej stronie regionu, na Górnym Śląsku, większe ośrodki, takie jak Gliwice, Zabrze czy Katowice, dawały więcej możliwości.
Uczniowie z talentem i bez zapału
Przez lata pracy Józef Honczar spotkał uczniów o różnych charakterach i motywacjach. Niektórzy przychodzili na lekcje z własnej woli i regularnie ćwiczyli. Innych do nauki namawiali lub wręcz zmuszali rodzice.

Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę” Autor komentarza: XYZ Treść komentarza: Stop Grażynokracji Data dodania komentarza: 23.09.2026, 15:35 Źródło komentarza: Co napędza lokalną społeczność? W Gogolinie rozmawiali o pomysłach, współpracy i sile mieszkańców
Reklama
Reklama
Reklama