Dwa turnusy, kilkudziesięciu młodych Polaków i Czechów, wspólne treningi, wycieczki i turnieje. Podczas lipcowych obozów unihokejowych młodzież z obu stron granicy nie tylko rywalizowała na boisku, ale też zdobywała Kopę Biskupią, odwiedzała Zaginione Miasto Rosenau i poznawała region. Najważniejsze okazało się jednak to, co wydarzyło się poza boiskiem – nowe przyjaźnie i relacje, które mogą przetrwać znacznie dłużej niż jeden turnus.