Sporo działo się w grupie czwartej opolskiej „serie A”. Żywocice musiały odrabiać straty, Walce po raz czwarty sięgnęły po trzy punkty, a rezerwy Gogolina wygrały na wyjeździe. Bardzo surowo januszkowickiego Górnika potraktował niezdrowicki Naprzód aplikując mu pół tuzina bramek.
Żywociczanie mają na koncie komplet zwycięstw na Wer Arenie, a od soboty do grona rywali, którym nie udała się sztuka urwania punktów na ich terenie dołączyła Victoria Cisek. Myli się jednak ten, kto sądzi że gospodarzom łatwo przyszedł triumf nad zespołem, który nie zdobył jeszcze w lidze „oczka”. Poprzeczkę gospodarzom w 9.minucie wysoko zawiesił Bartłomiej Perz sensacyjnie trafiając na 1-0 dla Victorii. Radość w ekipie przyjezdnych trwała krótko, bo na skuteczną odpowiedź z rzutu karnego zdobył się Joachim Poświata i pojedynek zaczął się od początku. W 22.minucie sytuacja gości znacznie się skomplikowała, bo z boiska wyleciał Mateusz Bieniasz. Mimo gry jednego więcej piłkarze trenera Adama Gondka długo nie potrafili przechylić szali na swoją stronę. W końcu mur Victorii zdołał skruszyć Bartosz Machi, a kropkę nad „i” w drugiej minucie doliczonego czasu gry postawił Borys Wiskulski. Żywocice wygrały 3-1 i należą do ścisłej czołówki ligowej tabeli po sześciu kolejkach spotkań.
Z trudnego terenu „z tarczą” wrócili gracze waleckiego LZS-u. W Kietrzu drużyna trenera Leszka Juszczaka ograła Włókniarza, którego „katami” okazali się Erik Kostka i Piotr Cichocki. Pierwszy dał prowadzenie, drugi je odzyskał trafiając na 2-1 w 76.minucie. Czwarte zwycięstwo pozwoliło Walczanom usadowić się tuż za podium ligowej tabeli po sześciu kolejkach.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze