W ostatnim czasie w gminie Zdzieszowice doszło do pobazgrania wiaty przystankowej. Niestety nie jest to pierwszy przypadek dewastacji na terenie Zdzieszowic. Burmistrz Sylwester Gidel zaapelował o szanowanie miejsc publicznych i troskę o dobro wspólne.
We wpisie na jednym z portali społecznościowych Sylwester Gidel odniósł się m.in. do pobazgranego przystanku.
„Naprawdę pytam — czy to daje komuś szczęście i satysfakcję?” – zastanawiał się włodarz.
Burmistrz Zdzieszowic wskazał także na śmieci podrzucane i wyrzucane w przestrzeni publicznej oraz rozkręcanie elementów nowego placu zabaw zamiast korzystania z niego zgodnie z przeznaczeniem. Podkreślił, że miejsca publiczne są dobrem wspólnym, a skutki dewastacji obciążają całą społeczność, ponieważ koszty napraw i sprzątania ponoszą mieszkańcy. Włodarz zaapelował o szanowanie wspólnej przestrzeni.
Warto dodać, że w przypadku umieszczenia napisu lub rysunku na przystanku bez zgody zarządcy może mieć zastosowanie art. 63a § 1 Kodeksu wykroczeń: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym napis lub rysunek bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”. Grzywna może wynieść nawet 5 000 zł. Gdy szkoda przekracza 800 zł, sprawca może odpowiadać z art. 288 § 1 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Sąd może również orzec obowiązek naprawienia szkody lub nawiązkę.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze