Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
sobota, 3 października 2026 00:01
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
KRAPKOWICE | 20 LAT UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU

„Zaczęłyśmy od piętnastu osób”. Historia Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Krapkowicach

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Krapkowicach świętuje 20-lecie działalności. Zaczynał od zaledwie 15 osób, a dziś skupia 190 członków, którzy uczestniczą w wykładach, zajęciach sportowych, warsztatach i wyjazdach integracyjnych. Maria Kipka, założycielka i pierwsza przewodnicząca UTW, oraz Krystyna Tupko, obecna przewodnicząca organizacji, opowiadają o początkach stowarzyszenia, jego rozwoju i tym, dlaczego aktywność oraz spotkania z innymi są tak ważne dla seniorów. Zdradzają również, kto może dołączyć do uniwersytetu i jakie zajęcia czekają na jego członków.
Maria Kipka, założycielka UTW w Krapkowicach, i Krystyna Tupko, obecna przewodnicząca, opowiadają o 20 latach działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Krapkowicach obchodzi w tym roku dwudziestolecie swojego istnienia. Przed nami jeszcze główne obchody i spotkania, ale nim do nich dojdzie, warto przypomnieć sobie, jak to wszystko się zaczęło. Maria Kipka, założycielka i pierwsza przewodnicząca krapkowickiego UTW, oraz Krystyna Tupko, wieloletnia i obecna przewodnicząca, opowiadają, jak było na początku, jak jest dziś i jak ta wyjątkowa organizacja działa.

- Jakie były początki Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Krapkowicach?
- Maria Kipka: Jeździłam do Opola, byłam członkiem tamtejszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W pewnym momencie pomyślałam: dlaczego nie w Krapkowicach? Dlaczego mam jeździć taki kawał drogi? I zaczęłam działać u nas. Wraz z Teresą Jezierską zaczęłyśmy chodzić, rozmawiać, szukać miejsca na spotkania. Telefonicznie znalazłam piętnaście osób – koleżanki, znajome. Potem trzeba było chodzić za lokalem, a więc zaczęłyśmy w Urzędzie Miasta i Gminy. Burmistrzem był wtedy pan Piotr Soloch, już nieżyjący. Czekałyśmy pod jego gabinetem, bo przecież musiał kiedyś wyjść. No i w końcu wyszedł.

- I co dalej?
- M. K.: Wreszcie nas poprosił i zapytał, czego chcemy. A my: żeby zorganizował nam jakiś lokal i tak zaczęła się dyskusja i w końcu poważnie stwierdził, że udostępni nam bibliotekę w Krapkowicach przy ulicy Sienkiewicza. Tam się zaczęło. Tam mogłyśmy zapraszać wykładowców i gości. To było bardzo istotne.

- A jak to wyglądało później?
- M. K.: Później zapraszałyśmy gości, starałam się prowadzić spotkania, pisać protokoły. Zapraszaliśmy naprawdę fajnych ludzi: lekarzy, specjalistów z różnych dziedzin. Była pani doktor Jagodzińska, doktor Niewiadomski, pan Siekiera, który opowiadał o swoich zainteresowaniach. Pan Okoński mówił o pobycie na misjach w Indiach, potem ksiądz Pocześniok o misjach w Peru. Starałam się szukać ludzi, którzy mogą opowiedzieć o tym, co naprawdę przeżyli. Pierwsze spotkanie mieliśmy dokładnie 23 października 2006 roku.

- Jak wyglądała organizacja od strony formalnej?
M. K.: Powołaliśmy zarząd: przewodnicząca Maria Kipka, Teresa Jezierska (niestety już nie żyje), oraz Halina Kalinowska, która do dziś bardzo nam pomaga. Ustaliliśmy, że miesięczna składka będzie wynosiła złotówkę, a wpisowe dziesięć złotych.

- Jak to się rozkręcało?
- M. K.: Powoli. Najpierw byliśmy filią Opolskiego UTW, filia Krapkowice. W 2012 roku zaczęliśmy starania, żeby się usamodzielnić, a w 2013 roku stało się to faktem. W tym czasie bardzo dużo zrobiła Ludwika Kamińska, ówczesna przewodnicząca – napracowała się, żeby nas zarejestrować, żebyśmy stali się samodzielni i dostali swoje miejsce. Wykłady odbywały się w bibliotece, dużo pomagały nam panie bibliotekarki – bardzo fajne dziewczyny. Ale potem członkinie chciały się spotykać tak po prostu, porozmawiać, pograć w karty. I tak powstała nasza kawiarenka – w miejscu, gdzie kiedyś było pogotowie. Ten lokal załatwił nam starosta Maciej Sonik, bardzo nam pomógł. Mamy go do dziś. Tam dziewczyny chodzą na karty, spotkania, pogaduchy. To po prostu nasza kawiarenka. Dodam jeszcze, że pierwsze założycielskie spotkanie odbyło się w Banku Spółdzielczym.

- Jak to było z tym Bankiem Spółdzielczym?
- M. K.: Bank Spółdzielczy miał duży udział w tworzeniu naszego uniwersytetu i do dziś nas wspiera. Poszłam do pana dyrektora Pandla i udostępnił nam salę na pierwsze spotkanie. Gdzieś trzeba było się spotkać, a z lokalem naprawdę długo był problem.

- Jakie zajęcia i grupy powstawały?
- M. K.: Powstawały różne grupy zainteresowań: rowery, pływanie, tai chi, nordic walking, nauka języków, szkolenia komputerowe. Pamiętam rok 2007 – był pan, który pokazywał nam, jak obsługiwać komputer. Wtedy to było naprawdę coś nowego. Wykłady tematyczne odbywały się raz w miesiącu.

- Jak udało się zebrać pierwszych członków?
- M. K.: Piętnaście osób – moje koleżanki, znajome. Pani Ziętarska, Helenka... wielu już nie ma z nami. Dzwoniłam do tych, które miały telefony, i zapraszałam: „Dziewczyny, chodźcie, przyjdźcie”.

- A jak to wygląda w skali kraju?

Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę” Autor komentarza: XYZ Treść komentarza: Stop Grażynokracji Data dodania komentarza: 23.09.2026, 15:35 Źródło komentarza: Co napędza lokalną społeczność? W Gogolinie rozmawiali o pomysłach, współpracy i sile mieszkańców Autor komentarza: Pan Marcin Treść komentarza: Proceder nie odbywa się wyłącznie w nocy, w dzień można także zauważyć kilka samochodów które jeżdżą sobie poprostu od ronda przy Mc do ronda w gogoline, przyspieszając, wyprzedzając na 3 i na pasach przy dużym ryku silnika. Ktoś poprostu nie ma co robić z wolnym czasem i to tak sobię jeżdżą. Mogę wypisać kilka rejestracji, ale z drugiej strony to co to zmieni??? Data dodania komentarza: 20.09.2026, 10:01 Źródło komentarza: Nocne rajdy w Krapkowicach. Kolejna mieszkanka zabrała głos, jest też apel do policji Autor komentarza: Miastoczeka Treść komentarza: Zamiast takich extra wydarzeń warto szukać inwestorów, aby młodzi ze Zdzieszowice nie uciekali......Czekamy na obiecaną pracę dla młodych i jaka nowe zakłady pracy. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 15:29 Źródło komentarza: Burmistrz Zdzieszowic stanął do sportowego pojedynku z radnym. Spotkali się na trasie w Oleszce Autor komentarza: Kasko Treść komentarza: Utrudnienia w ruchu już trwają od 2 lat. Jedyne miasto z obwodnica ktòra przebiega przez miasto. A teraz to już w ogòle Data dodania komentarza: 15.09.2026, 05:00 Źródło komentarza: Centrum Krapkowic przez kilka dni z utrudnieniami
Reklama
Reklama
Reklama