Telefon od nieznanej osoby mógł wyglądać jak najgorszy koszmar rodzica. Rozmówczyni podawała się za córkę 79-latki i twierdziła, że pilnie potrzebuje pieniędzy. Miała krzyczeć, że nie chce umierać.
Po chwili telefon przejął mężczyzna przedstawiający się jako lekarz. Przekonywał seniorkę, że jej córka jest w szpitalu, ma infekcję i jej życie jest zagrożone. Według jego historii kobieta miała zostać natychmiast przetransportowana do Niemiec, gdzie czekała ją operacja.
„Ile pieniędzy może pani przekazać od razu?”
Na tym oszuści nie poprzestali. „Lekarz” zaczął wywierać na seniorkę presję czasu i pytał, jaką kwotę może przekazać natychmiast.
Przekonywał ją przy tym, że zięć miał już przekazać 7 tysięcy euro na leczenie.
Następne polecenie było jeszcze bardziej konkretne: 79-latka miała zebrać wszystkie pieniądze, które ma w mieszkaniu, włożyć je do koperty i przekazać kurierowi, który miał po nie przyjechać.
To właśnie wtedy plan oszustów się załamał.
Seniorka nie dała się oszukać
79-latka zachowała czujność. Zorientowała się, że może mieć do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy.
Nie wykonała poleceń rozmówców. Nie przygotowała gotówki i nie przekazała jej żadnemu kurierowi.
Przerwała rozmowę i natychmiast poinformowała krapkowickich policjantów.
Dzięki temu oszuści nie zdobyli pieniędzy.
To właśnie na taką reakcję policjanci zwracają uwagę. Przestępcy celowo budują swoje historie tak, aby ofiara nie miała czasu spokojnie pomyśleć. Najpierw pojawia się strach o zdrowie lub życie bliskiej osoby, potem presja czasu, a na końcu konkretne polecenie dotyczące pieniędzy.
W tym przypadku seniorka nie pozwoliła, żeby emocje zdecydowały za nią.
Choroba, wypadek, policjant albo „lekarz”. Schemat jest podobny
Oszuści mogą zmieniać historie i role, ale mechanizm często pozostaje ten sam.
Telefon może dotyczyć rzekomego wypadku, ciężkiej choroby, pilnej operacji albo innego nagłego zdarzenia dotyczącego kogoś bliskiego. Celem jest wywołanie silnych emocji i doprowadzenie do tego, żeby pieniądze zostały przekazane jak najszybciej.
Policjanci przypominają, żeby w takiej sytuacji przede wszystkim zachować spokój i przerwać rozmowę.
Najbezpieczniej jest zakończyć rozmowę i samodzielnie zadzwonić do bliskiej osoby na znany nam numer. Jeżeli nadal mamy wątpliwości, należy skontaktować się z Policją pod numerem 112.


Napisz komentarz
Komentarze