W każdym gospodarstwie domowym niemal codziennie powstają płynne odpady, które ze względu na swój skład stanowią bezpośrednie zagrożenie dla środowiska naturalnego oraz zdrowia ludzi. Przepracowane oleje silnikowe, smary, resztki przeterminowanych leków w płynie, stare kosmetyki, lakiery do paznokci czy agresywne środki czystości zbyt często trafiają do domowych zlewów, toalet lub zwykłych koszy na śmieci. Taka niekontrolowana utylizacja wprowadza do obiegu wodnego toksyczne związki chemiczne, z którymi tradycyjne oczyszczalnie ścieków nie są w stanie sobie poradzić.
Toksyczna czarna plama, czyli oleje i smary
Jedną z najbardziej niebezpiecznych grup substancji płynnych powstających w gospodarstwach domowych są odpady naftowe i olejowe, takie jak zużyte oleje silnikowe, przekładniowe, hydrauliczne, smary oraz płyny hamulcowe. W ich składzie znajdują się nie tylko węglowodory aromatyczne i nienasycone, ale także toksyczne dodatki uszlachetniające, związki siarki i chloru oraz metale ciężkie, w tym ołów, bar czy kobalt.
Niekontrolowane pozbywanie się olejów poprzez wylewanie ich do gruntu lub kanalizacji niesie ze sobą katastrofalne skutki ekologiczne. Zaledwie jeden kilogram przepracowanego oleju odpadowego jest w stanie skazić i uczynić niezdatnym do picia aż pięć milionów litrów wody. To jest tyle wody, ile mieści się w dwóch basenach olimpijskich.
Olej wylewany do zbiorników wodnych tworzy na powierzchni cienką, nieprzepuszczalną powłokę, która odcina dopływ tlenu i światła, doprowadzając do natychmiastowej zagłady organizmów wodnych. Ponadto substancje te przenikają do wód podziemnych, zanieczyszczając lokalne ujęcia wody pitnej oraz obniżając wydajność biologicznych oczyszczalni ścieków.
Apteczka w kanalizacji
Coraz większe zapotrzebowanie na medykamenty sprawia, że w domowych apteczkach gromadzą się znaczne ilości niezużytych lub przeterminowanych syropów, kropli i zawiesin. Leki te, zakwalifikowane prawnie jako odpady niebezpieczne, wylewane do zlewu lub toalety trafiają wraz ze ściekami komunalnymi do oczyszczalni.
Dużym problemem jest fakt, że konwencjonalne technologie stosowane w oczyszczalniach nie zostały zaprojektowane do filtrowania polarnych mikro-zanieczyszczeń farmaceutycznych. O ile substancje takie jak paracetamol czy ibuprofen (najpopularniejsze leki przeciwbólowe) są usuwane w stopniu sięgającym powyżej 95–99%, o tyle efektywność eliminacji innych powszechnych związków jest znikoma i dla diklofenaku (popularnego niesteroidowego leku przeciwzapalnego) wynosi zaledwie 5–39%, a dla karbamazepiny (lek przeciwpadaczkowy) poniżej 10%.
W efekcie substancje aktywne trafiają do rzek i jezior, wywołując stałe narażenie organizmów wodnych i wywołując u nich szereg zagrożeń dla ich zdrowia, życia, a także wpływając na ich rozród. u organizmów wodnych. I tak na przykład diklofenak wywołuje u ryb martwicę i uszkodzenia nerek oraz skrzeli, hormony płciowe (np. etinyloestradiol, estradiol) powodują feminizację samców ryb i zaburzają ich zdolności rozrodcze, z kolei antybiotyki obecne w środowisku wodnym prowadzą do powstawania groźnych, lekoopornych szczepów bakterii.
Kosmetyki, lakiery i detergenty
Równie istotnym źródłem płynnych zanieczyszczeń są resztki starych kosmetyków, lakierów do paznokci, rozpuszczalników i domowych środków czyszczących. Lakiery do paznokci, preparaty zapachowe oraz detergenty zawierają m.in. ftalan dietylu, czyli organiczny ester stosowany jako plastyfikator i rozpuszczalnik. Substancja ta może wywoływać działanie drażniące na skórę i oczy, działać toksycznie po wdychaniu oraz wywierać szkodliwy wpływ na rozrodczość i płodność. Z kolei wyroby lakiernicze wnoszą lotne związki organiczne i pigmenty bogate w metale ciężkie (np. chrom, ołów, kadm, cynk), które podrażniają drogi oddechowe i wykazują trwałą toksyczność.
Kolejną niebezpieczną i jedną z najpopularniejszych grup substancji trafiających do toalety są detergenty, inaczej zwane surfaktantami. Ich działanie opiera się na zmniejszaniu napięcia powierzchniowego wody. Powszechnie stosowane są m.in. w środkach piorących, czyszczących, kosmetykach i mydłach. Ich nadmiar może szkodzić organizmom wodnym, zaburzać funkcjonowanie układu hormonalnego oraz zwiększać przyswajanie substancji toksycznych. Aby zmniejszyć ich przedostawanie się do środowiska, należy stosować detergenty odpowiedzialnie oraz dbać o szczelność szamb i prawidłowe odprowadzanie ścieków. Dodatkowo płynne środki czyszczące, pasty i mydła wprowadzają do ścieków drobinki tworzyw sztucznych (mikroplastiki), stanowiące kolejne trudne do usunięcia zanieczyszczenie wód.
Jak prawidłowo utylizować płynne odpady niebezpieczne?
Aby zapobiec degradacji środowiska i skażeniu wód, nie wolno wylewać chemikaliów, olejów ani leków do kanalizacji ani spalać ich w piecach przydomowych. Zużyte oleje silnikowe, smary, płyny chłodnicze, lakiery, rozpuszczalniki i środki czyszczące należy przechowywać w szczelnych pojemnikach i przekazywać do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), gdzie zostaną odpowiednio zagospodarowane. Leki płynne, takie jak syropy, krople czy zawiesiny, należy pozostawić w oryginalnych opakowaniach i oddać do specjalnych pojemników w aptekach lub do PSZOK-u, skąd trafiają do bezpiecznej utylizacji. Odpowiedzialne postępowanie z odpadami płynnymi już na etapie ich powstawania pomaga chronić zasoby wodne i zdrowie publiczne.
Mieszkańcy powiatu krapkowickiego mogą nieodpłatne oddawać odpady płynne do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) przy ul. Limanowskiego 61 oraz ul. Piastowskiej 38c – z których korzystają mieszkańcy miasta i okolicznych sołectw.
Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Napisz komentarz
Komentarze