Przez lata jeździli do akcji Mercedesem z 1978 roku. Teraz strażacy z OSP Kromołów mają okazję przesiąść się do nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego. W minionym tygodniu jednostka otrzymała kolejne 100 tys. zł dofinansowania, tym razem z WFOŚiGW w Opolu. Do pełnego przygotowania nowego wozu potrzebne jest jeszcze jego doposażenie.
Dla Norberta Walczyka, który od 24 lat stoi na czele jednostki, to coś więcej niż kolejny zakup sprzętu.
– Już się tyle nadeptaliśmy za tym samochodem, że będzie to ukoronowanie całej mojej prezesury – mówi z uśmiechem Norbert Walczyk, prezes OSP Kromołów.
Nowy lekki samochód ratowniczo-gaśniczy kosztuje 680 tys. zł. Na jego zakup udało się do tej pory pozyskać 180 tys. zł z dofinansowania z MSWiA, 100 tys. zł z WFOŚiGW w Opolu oraz zabezpieczyć 300 tys. zł w budżecie gminy Walce. Do zamknięcia całego planu brakuje jeszcze 100 tys. zł na wyposażenie pojazdu.
To właśnie sprzęt znajdujący się na samochodzie decyduje o tym, z czym druhowie mogą wyjechać do pożaru, wypadku czy innego miejscowego zagrożenia. OSP Kromołów zabezpiecza nie tylko własną miejscowość, ale również okoliczne wsie.
Nowy wóz ma zastąpić 48-letniego Mercedesa-Benz L407D. Ten przez lata służył druhom, ale dziś jego możliwości i standardy bezpieczeństwa, mimo regularnych napraw, nie odpowiadają już wymaganiom współczesnych działań ratowniczych.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze