O wygraną numer pięć postarali się piłkarze żywocickiego LZS-u. Zrobili to z nie byle kim, bo samym wiceliderem z Niezdrowic. Ekipa trenera Adama Gondka wygrała 4-2 wskakując dzięki temu na czwartą lokatę w tabeli tuż za plecy drużyny z Walec.
Do wizyty na Wer Arenie Niezdrowiczanie legitymowali się najlepszą defensywą w lidze. W siedmiu meczach Naprzód stracił tylko pięć goli zachowując w czterech potyczkach czyste konto. W Żywocicach gospodarze postanowili popsuć znakomite statystyki rywalom i choć finalnie sztuka ta im się udała, początek spotkania należał do wicelidera. W 3.minucie na listę strzelców w ekipie przyjezdnych wpisał się Kamil Sobel, ale kwadrans później rachunki krzywd z rzutu karnego wyrównał najskuteczniejszy gracz Żywocic, Joachim Poświata (6 bramek). Miejscowi nie zamierzali na tym poprzestać i idąc za ciosem jeszcze dwukrotnie trafiali do siatki przed zmianą stron. Najpierw w 34.minucie prowadzenie Żywocicom dał Alan Leśniczak, a kilka chwil później na 3-1 podwyższył Damian Niemczyk.
W drugiej odsłonie po raz drugi w ofensywie pokazał się Leśniczak, a na gola gracza Żywocic zdołał odpowiedzieć tylko Damian Wientzek i miejscowi wygrali 4-2. Żywociczanie są jedyną ekipą w lidze, która na własnym boisku nie straciła nawet punktu.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze