Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 08:34
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Przeszczep to nie koniec świata

Z pływaczką i medalistką Sabiną Kuchnią rozmawia Mateusz Dąbrowski.
Przeszczep to nie koniec świata
Po lewej Sabina Kuchnia podczas XXIII Światowych Igrzysk dla Osób po Transplantacji w Perth w Australii.

Źródło: archiwum prywatne

- Podczas XXIII Światowych Igrzysk dla Osób po Transplantacji w Perth w Australii dokonała Pani czegoś niesamowitego. Udało się Pani zdobyć aż pięć medali w pływaniu - złoto, trzy srebra i brąz. Spodziewała się Pani takiego rezultatu?

- Od około czterech lat należę do Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji. Na podstawie wyników uzyskanych na ogólnopolskich igrzyskach osób po transplantacji i dializowanych zostałam powołana do kadry. W sierpniu 2022 roku wzięłam udział z reprezentacją Polski w Igrzyskach Europejskich w Oxfordzie, tam udało się trzy razy stanąć na podium. Rywalizacja w Oxfordzie stała na bardzo wysokim poziomie, więc co tu dużo mówić, występ na igrzyskach światowych dostarczał mi skrajnych uczuć: sportowego stresu oraz wielkiej radości z nowego doświadczenia. Na samych zawodach stres zszedł ze mnie po pierwszej konkurencji, ale pięć medali? Marzył mi się chociaż jeden (mąż obiecał mi nagrodę za medal, więc motywacja była). Oprócz jednej konkurentki z Wielkiej Brytanii nie znałam pozostałych zawodniczek. Najbardziej obawiałam się Australijek, Kanadyjek i reprezentantek USA z powodu samego zaplecza technicznego (przepiękne baseny o długości 50 metrów to tam standard) oraz sporej kadry trenerskiej w każdej dziedzinie. Okazało się jednak, że ciężkie i systematyczne treningi pod okiem trenera Wojciecha Stanka dały bardzo dobre rezultaty, mogłam zawalczyć i przełożyło się to na ilość zdobytych medali. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.

- Jakie uczucie towarzyszyło Pani, kiedy wracała do Polski z garścią medali?

- Uczucie „wow!” i wzruszenie jednocześnie. Przede wszystkim byłam dumna z tego, że dałam radę wystartować i ukończyć wszystkie pięć startów. Sportowo cieszyłam się również z czasów, teraz mam nowe odniesienie. Nie obyło się bez błędów się na dystansie 50 metrów, ale to przez emocje. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dałam z siebie wszystko, byłam dobrze przygotowana, a włożony wysiłek zaowocował takim sukcesem, o jakim nie śmiałam marzyć.   

- Spodziewała się Pani takiego powitania na Lotnisku Chopina w Warszawie, kiedy wróciła Pani z igrzysk? Wiem, że było to bardzo emocjonujące spotkanie z fanami sportu. Jak Pani wspomina ten moment?

- Nie spodziewałam się takiego przywitania, chyba nikt z nas się nie spodziewał. Do tej pory nie zdarzyło się, żeby naszą reprezentację tak pięknie i hucznie przywitano jak tym razem: rodzina, przyjaciele, znajomi, kibice oraz telewizja, radość i łzy. Trochę oszałamiające doświadczenie.

- Takie osiągnięcie wymagało z pewnością dużo pracy. Ile czasu poświęca Pani w swoim życiu na sport?

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 13 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama