Po rocznej „banicji” piłkarze z Racławiczek wracają do klasy okręgowej! Lider grupy IV klasy A w hicie kolejki nie dał szans wiceliderowi ze Źlinic gromiąc go aż 5-0. To była wygrana numer 23 graczy trenera Tomasza Matyska w 24 spotkaniach!
Jedną ekipą, która skutecznie postawiła się drużynie spod Strzeleczek był żywocicki LZS. Stało się to w kolejce inaugurującej sezon, gdy na Wer Arenie obydwa zespoły pogodził remis 2-2. Później team „Matysa” szedł przez ligę „jak po liściach” ogrywając po kolei każdego z rywali. Najboleśniej przekonali się o tym futboliści Odry Kąty Opolskie, którym „świeżo upieczony” beniaminek okręgówki zafundował dwucyfrówkę.
Połowę mniej nasz zespół w ubiegłą sobotę nastrzelał nie byle komu, bo drugiej sile ligi, czyli rezerwom Orła Źlinice. Na premierowe trafienie kibice gospodarzy musieli poczekać niemal do końca pierwszej odsłony. W 44.minucie sposób na pokonanie bramkarza gości znalazł Tomasz Drobnik i jak się później okazało nie było to ostatnie słowo tego zawodnika w tym meczu.
Kwadrans przed końcem zawodów podwyższył bowiem rezultat na 4-0, bo wcześniej strzeleckie „łupy” uzupełnili jeszcze Michał Szulc oraz Dominik Merta, autor samobójczego trafienia. W doliczonym czasie gry końcowy wynik ustalił Kamil Wilk i chwilę później piłkarze Racławiczek mogli „odbezpieczać” szampany świętując wywalczony awans.
– Cieszymy się z awansu, a w moim przypadku czas pokazał, że jednak warto było odłożyć myśli o zawieszeniu butów na kołku i pograć trochę dłużej – mówił szczęśliwy Tomasz Żurek.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze