Chwila nieuwagi i dramatyczny ciąg zdarzeń zakończyły się śmiercią mężczyzny na autostradzie A4. W środę wieczorem, na 249. kilometrze trasy w kierunku Wrocławia, pieszy znajdujący się poza pojazdem został potrącony przez nieustalony samochód. 39-latek zginął na miejscu.
Do tragicznego wypadku doszło w środę 15 lipca, około godziny 22.00 na autostradzie A4 w rejonie 249. kilometra, na jezdni prowadzącej w kierunku Wrocławia. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna zatrzymał pojazd z powodu problemu technicznego – najprawdopodobniej doszło do wystrzału opony.
Po zatrzymaniu miał wyjść z samochodu, aby sprawdzić usterkę. Wtedy doszło do tragedii. Mężczyzna, który znajdował się poza pojazdem, został potrącony przez samochód, którego kierowca nie został jeszcze ustalony.
Poszkodowany nie przeżył zderzenia. Według wstępnych informacji ofiarą jest prawdopodobnie 39-letni mężczyzna.
- Na miejscu pracują policjanci ruchu drogowego oraz technicy pod nadzorem prokuratora, którzy zabezpieczają ślady i ustalają dokładny przebieg zdarzenia. Funkcjonariusze będą wyjaśniać m.in. okoliczności potrącenia oraz poszukiwać kierowcy uczestniczącego w wypadku - mówi mł. asp. Dominik Wilczek, oficer prasowy krapkowickiej policji.
Kierowcy powinni jednak liczyć się z utrudnieniami na czas prowadzonych czynności.
Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas zatrzymywania się na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Nawet pozornie krótka chwila spędzona poza pojazdem może wiązać się z ogromnym zagrożeniem.
Więcej informacji po zakończeniu pierwszych czynności służb.


Napisz komentarz
Komentarze