Historia pałacu w Mosznej właśnie wzbogaciła się o kolejny, niezwykle cenny rozdział. Dzięki czujności i pasji Stanisława Bernackiego z Goszcza, do zamku trafiła fotografia, która przez dekady ukryta była w ramie świętego obrazka. Zdjęcie przedstawia nieznane dotąd ujęcie rozbudowy rezydencji z 1898 roku, a na jego pierwszym planie dumnie pozują robotnicy - twórcy tego architektonicznego dzieła.
O szczegółach tego niezwykłego odkrycia opowiada Piotr Kołek z działu marketingu spółki Zamek Moszna, pasjonat lokalnej historii, który od razu dostrzegł wyjątkowość znaleziska.
- Stanisława poznałem w 2022 roku na jednej z grup facebookowych poświęconych historii Śląska – mówi Piotr Kołek. - Pewnego razu umieścił na grupie zdjęcie, które wywołało absolutną furorę. Przedstawiało nikomu dotąd nieznane ujęcie rozbudowy pałacu w Mosznej. Jednak to, co było w nim niezwykłe, to fakt, że na pierwszym planie stanęli robotnicy, a pałac pełnił rolę drugoplanową. To niespotykany punkt widzenia.
Zdjęcie błyskawicznie rozeszło się po sieci, niestety często bez podania źródła. Dla badaczy to prawdziwa bolączka, ponieważ w ten sposób giną cenne informacje o pochodzeniu i kontekście historycznym fotografii.
- Uważam, że oprócz pamiątek ważni są także ludzie – podkreśla Kołek. - Dlatego bardzo chciałem poznać Stanisława, dowiedzieć się, kim jest, skąd ma taki unikat i poznać całą historię, a nie tylko powierzchowny skrawek.
Święty obrazek skrywał historyczny skarb
Okoliczności odnalezienia fotografii są równie fascynujące co samo zdjęcie. Stanisław Bernacki, mieszkający w Goszczu - miejscowości słynącej z niegdyś ze wspaniałego pałacu barokowo-rokokowego rodu von Reichenbach - robił porządki na strychu po dziadkach. Jego uwagę przykuł stary święty obrazek w ładnej ramce, który okazał się być jedynie wycinkiem z gazety. Rozbierając go, nagle ujrzał, że za nim znajduje się twardy, elegancki kartonik z naklejonym zdjęciem. Jakie było jego zdziwienie, gdy zobaczył, że przedstawia ono pałac w Mosznej.
Ponieważ przodkowie Stanisława przyjechali po wojnie do Goszcza spod Kijowa, szybko wykluczono, by zdjęcie przywędrowało z tamtych stron. Najprawdopodobniej pozostało ono w domu zajętym po wojnie przez rodzinę Bernackich, a wcześniej zamieszkiwanym przez Niemców, lub zostało przeniesione z pobliskiego pałacu.
- Kto by przypuszczał, że mury zamku jeszcze przez wiele lat będą podtrzymywać świętego? – śmieje się Piotr Kołek. - Sytuacja powojenna nie należała do łatwych. Ludzie wykorzystywali to, co było pod ręką. Zbudowanie obrazka ze starej ramki, fotografii i wycinka z gazety doskonale obrazuje tamte czasy.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze