Miał ponad dwa promile alkoholu, a mimo to wsiadł za kierownicę i przyjechał na stację paliw. Nie spodziewał się, że jego zachowanie zwróci uwagę ekspedientki. Kobieta sprawdziła monitoring i natychmiast powiadomiła policję. Teraz kierowca odpowie przed sądem, a może też stracić swój samochód.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 12 lipca, krótko po północy na jednej ze stacji paliw w powiecie krapkowickim. Według ustaleń, do budynku stacji wszedł mężczyzna, który od początku zachowywał się agresywnie i wdawał się w kłótnię. Pracująca za ladą ekspedientka wyczuła od niego silną woń alkoholu.
Chwilę później postanowiła sprawdzić zapis monitoringu. To, co zobaczyła, nie pozostawiało wątpliwości – mężczyzna chwilę wcześniej przyjechał na stację samochodem marki Citroen. Kobieta nie zlekceważyła sytuacji i zadzwoniła pod numer alarmowy 112.
Na miejsce przyjechali policjanci, którzy potwierdzili, że to właśnie mężczyzna kierował autem. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Co więcej, podczas kolejnego pomiaru wynik był jeszcze wyższy.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze