Jeszcze tydzień temu mówiło się o kilkudziesięciu urnach i pierwszych odkryciach. Dziś liczby wyglądają zupełnie inaczej.
Archeolodzy pracujący w Choruli naliczyli już około 100 pochówków. I wszystko wskazuje na to, że pradawne cmentarzysko jest znacznie większe, niż początkowo zakładano.
– Poszerzamy się na stronę południową. Wyszło około 20 kolejnych grobów, dużych, z obstawami kamiennymi – mówi Szymon Ważyński, archeolog kierujący badaniami.
Największe odkrycia wciąż mogą być przed nami.
Pierwsze informacje mówiły o około 30 grobach. Kilka dni później archeolodzy mówili już o około 70 urnach ciałopalnych. Teraz wiadomo, że na terenie badań znajduje się około 100 pochówków. A prace jeszcze trwają. Badacze nie zdążyli jeszcze nawet dokładnie otworzyć i przebadać wszystkich grobów.
– Na temat samych urn więcej nie wiemy, bo jeszcze nie przystąpiliśmy do eksplorowania grobów. Póki co dalej mapujemy i znajdujemy kolejne – dodaje Ważyński.
W praktyce oznacza to, że liczba znalezisk może jeszcze wzrosnąć.
Pod ziemią może być nawet kilkaset pochówków
To, co już znaleziono w Choruli, robi wrażenie także w porównaniu z badaniami sprzed stu lat. Archeolodzy niemieccy, którzy prowadzili tu wykopaliska w latach 20. XX wieku, odkryli 239 pochówków ciałopalnych. Dziś bilans tamtych badań i obecnych prac przekracza już 300 grobów. Zdaniem Szymona Ważyńskiego to jeszcze nie musi być koniec – podejrzewa, że w sumie może być nawet 400 pochówków
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze