Grający trener, prezes z kapitańską opaską, Peruwiańczyk w szatni i najlepszy strzelec ligi. Ta nietuzinkowa mieszanka okazała się przepisem na sukces. MKS II Gogolin wygrał grupę szóstą klasy B i po emocjonującym wyścigu ze Stradunią wywalczył jedyny, premiowany awansem bilet do klasy A.
To był sezon, jakiego w Gogolinie kibice nie pamiętają od lat. Najpierw awans do IV ligi wywalczyła pierwsza drużyna MKS-u, a dwa tygodnie później sukces powtórzyły rezerwy. „Dwójka” wygrała swoją grupę w rozgrywkach klasy B, zostawiając za plecami wspomnianą Stradunię i Obrowiec. Mistrz wygrał siedemnaście z dwudziestu rozegranych spotkań, zdobywając w nich aż 125 bramek! Taką siłą ognia nie mógł pochwalić się żaden inny rywal naszej drużyny, a we wszystkich trzynastu grupach klasy A województwa opolskiego lepszym o cztery trafienia był jedynie Cukrownik Baborów, triumfator grupy numer 13. Gogolinianie często urządzali swoim rywalom strzeleckie „lanie”, o czym najlepiej świadczą takie wyniki jak 17-1 z Kosmosem Dobra, 16-1 z Górażdżami, czy 9-1 w rewanżowym meczu z zespołem z Dobrej.
Na drodze do mistrzostwa najtrudniejszym przeciwnikiem okazała się Stradunia. Jesienią wygrała u siebie z MKS-em 2-1 i długo nadawała ton rywalizacji w wyścigu o pierwszą lokatę. Kluczowy dla losów sezonu był jednak kwietniowy mecz rewanżowy między tymi zespołami. Team z miasta Karlika i Karolinki wygrał go 3-1, odwracając losy bezpośredniej rywalizacji i wykonując ogromny krok w stronę awansu. Późniejsi mistrzowie ogromne możliwości pokazali również w starciach z innymi czołowymi zespołami swojej grupy. Dwukrotnie pokonali trzeci w tabeli LKS Obrowiec (6-1 i 2-0 – przyp.red.), ponadto komplet punktów zdobyli w obu starciach z LKS-em Strzeleczki, wygrywając 3-0 i 7-2. Za sukcesem zespołu stał grający szkoleniowiec, Bartłomiej Sowada, który na boisku miał do dyspozycji m.in. prezesa klubu Adriana Kowolika, pełniącego w rezerwach funkcję kapitana. Ciekawostką jest międzynarodowy akcent w drużynie. W minionym sezonie barw MKS II bronił Peruwiańczyk, Victor Fabian Sanchez Elias Gonzales. Boczny pomocnik dołączył do zespołu w połowie rundy rewanżowej. Największą gwiazdą był jednak Denis Kipka. Były snajper czwartoligowego MKS-u zdobył 25 goli w 20 spotkaniach zostając najskuteczniejszym zawodnikiem grupy 6. Od jesieni rezerwy MKS-u będą więc występować w klasie A, dopisując kolejny udany rozdział do historii futbolu w Gogolinie.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze