Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 06:17
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Moszna zachwyca też legendami

Pałac w Mosznej w powiecie krapkowickim to obowiązkowe do odwiedzenia miejsce dla mieszkańców województwa opolskiego i każdego, kto zawita do naszego regionu. Według miejscowych legend w czasach średniowiecznych Moszna stanowiła własność zakonu rycerskiego Templariuszy. Pałac wybudowano jednak dopiero w połowie XVIII wieku, natomiast 100 lat później majątek został zakupiony przez ród Tiele-Wincklerów. To właśnie za panowania tego ważnego rodu szlacheckiego w Mosznej wydarzyły się rzeczy, o których dziś możemy się dowiedzieć już tylko z legend.
Moszna zachwyca też legendami

Źródło: Wiktoria Ernst, opolskie-atrakcje.info.pl

Jedną z osób, które znają owe legendy, jest Wiktoria Ernst. Od 5 lat oprowadza turystów po tym pięknym zabytku i przybliża im historię pałacu. 

- W roku 1896 w zamku wybuchł ogromny pożar - opowiada Wiktoria Ernst. – Ogień strawił doszczętnie mały pałac barokowy. Rodzina von Tiele-Wincklerów miała problem: co uczynić z ową rezydencją? Tutaj na scenę wkroczył nasz hrabia Franz-Hubert von Tiele-Winckler. Zdecydował się na odbudowę i rozbudowę tego miejsca, a w całe przedsięwzięcie włożył ogromne sumy pieniędzy, by zachwycić sceptyczne kręgi arystokratyczne.

Cała budowa zakończyła się w zaledwie 7 lat, co na ówczesne czasu było bardzo krótkim okresem prac budowlanych. Wzbudziło to zdziwienie miejscowej ludności, która zaczęła mówić między sobą, że w tym procesie palce musiała maczać jakaś siła wyższa.

- Tak rodzi się plotka, iż nasz hrabia zawarł pakt z samym diabłem! – wyjaśnia przewodniczka. - Co zadziwiające, hrabia nie widział powodu, by zaprzeczać owym plotkom. Ba, wręcz je podsycał. W różnych miejscach na elewacji zamkowej znajdziemy dziś dziwne stworki przypominające małe straszydła. Dawniej na jednej ze ścian zamkowych widniała nawet postać diabła! Później została podobno zniszczona przez miejscową ludność... Plotka głosi, iż gdy na zamek przybył cesarz Wilhelm II, w czasie jednej ze wspólnych partyjek w szachy wyraził on swój zachwyt nad bogactwem rezydencji i zapytał gospodarza, jakim cudem udało mu się postawić ten zamek w tak krótkim czasie. Hrabia Franz-Hubert zasugerował wtedy, że miał mu w tym pomóc sam diabeł.

Pomoc diabła nie jest jednak bezinteresowna i niesie ze sobą pewien koszt. Mówi się o pakcie, który miał zostać zawarty między diabłem a hrabią. Cyrograf z siłą nieczystą zawierał jedną małą adnotację.

- Wraz ze śmiercią hrabiego Franza-Huberta von Tiele-Wincklera na zawsze miała zatrzymać się winda hrabiowska znajdująca się w zamku. I nadszedł ten dzień. 14 grudnia 1922 r. umarł hrabia Franz Hubert i od tego momentu winda stoi – tłumaczy Wiktoria Ernst - Sprowadzaliśmy ekspertów z całego świata, którzy mieli tylko jedno zadanie: ponownie uruchomić windę. Do dziś żadnemu z nich się to nie udało. Oczywiście odnalazło się paru śmiałków, którzy podjęli się tego zadania, skutki jednak nie byty zbyt motywujące…

Kobiece losy i słynny kościotrup
Do pomocy w opiece nad dziećmi para hrabiowska sprowadziła młodą guwernantkę z Anglii. Los chciał, że pozostała z nimi na całe życie.

- Gdy zbliżał się kres jej życia, leżąc już na łożu śmierci, poprosiła swych Panów o pochówek na Wyspach Brytyjskich. Rodzina von Tiele-Wincklerów zdecydowała się choć częściowo spełnić prośbę swej służącej. Pochowali oni ją bowiem na wyspie, lecz była to sztuczna wyspa stworzona w parku, nazywana „Wyspą Wielkanocną”. Do dziś zagubiona dusza guwernantki błąka się po parkowych alejkach... Ale uwaga! Można ją zobaczyć wyłącznie w świetle księżyca.

Na terenie pałacowym można jednak spotkać jeszcze jedną zjawę, a dokładnie drugą kobietę. Tak jak jej poprzedniczka, należała do służby zamkowej. Została ona w swej młodości uwiedziona przez ówczesnego Pana tego miejsca - kochliwego Clausa-Petera. 

- Gdy hrabia znudził się dziewczyną, porzucił ją, łamiąc niemiłosiernie serce kobiety. Nie mogąc poradzić sobie z tym bólem, popełniła samobójstwo. Skoczyła z najwyższej wieży zamkowej, a jej duch pojawia się do dziś. Nocą krąży po komnatach, poszukując swego ukochanego – opowiada Wiktoria Ernst. – Kto już zwiedził nasz pałac, ten może kojarzy kościotrupa, który wypatruje z jednej z wież. Mówi się, że to właśnie szkielet kochanki hrabiego.

Legend i opowieści związanych z zamkiem w Mosznej krąży wiele i kto wie, może jest w nich jakaś prawda. Czytanie o tych legendach jest pewnie ciekawe, ale śmiałkowie mogą się udać do pałacu i zmierzyć się z legendami i zjawami.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: boBudowniczy Treść komentarza: Waru***i były idealne bo sucho widno w srodku dnia i nie jechał pod słońce więc nie piszcie że nie dostosował prędkości do waru***ów na drodze,, może skrolowal telefon albo pisał gdzie bądź i nie zauważył że jest na łuku, auto po dachowanu na zlom a co z kierowcą? Widzialem gościa lekko poturbowanego jak się otrzepywal wiec chyba jesnak predkosctnie byla szalona Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:57 Źródło komentarza: Dwa groźne zdarzenia na DK45 w kilkanaście minut. Dachowanie audi w Krapkowicach i wypadek między Stradunią a Mechnicą Autor komentarza: 456 Treść komentarza: Podpisuję się pod tym komentarzem obiema rękami. Zadaniem tej pseudościeżki i intencją tych, którzy ją wymyślili, jest tylko i wyłącznie wygnanie rowerzystów z ulicy, a nie jakakolwiek poprawa bezpieczeństwa. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:16 Źródło komentarza: Ulica Opolska w Krapkowicach z nową ścieżką pieszo‑rowerową. Bezpieczeństwo mieszkańców wreszcie wzrosło Autor komentarza: Beata Treść komentarza: Brawo Strażacy!!! Uwaga dla piszącego ten artykuł: a może by tak zamiast wymieniać osoby, które wręczały nagrody, należałoby raczej wymienić z imienia i nazwiska osoby, które zwyciężyły? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 19:36 Źródło komentarza: Pełny rynsztunek, ciężkie opony i walka z czasem. „Żelazny Strażak” znów rozgrzał Gogolin Autor komentarza: Ggggfff Treść komentarza: Ten kombajn dawno już powinien nie kosić .to muzeum na kołach z przed 40 lat .ale politycy zniszczyli polski ursus i rolnicy kosza starymi złomami z zachodu zamiast nowoczesnym bizonem po zmianach konstrukcynych i unowoczesnieniu Data dodania komentarza: 29.07.2026, 14:55 Źródło komentarza: Kombajn zapalił się podczas prac polowych w Komornikach. Na miejscu pięć zastępów straży Autor komentarza: Emeryt Treść komentarza: oby nie skończyło się jak w Gogolinie Data dodania komentarza: 28.07.2026, 23:22 Źródło komentarza: W Kamieniu Śląskim powstanie czterogwiazdkowy hotel z 107 pokojami Autor komentarza: justa Treść komentarza: to nie był żaden pociąg podstawiony tylko kolejny który jechał, jechaliśmy nim z Zabrza do Wrocławia. Czekaliśmy na strażaków żeby pomogli przesiąść się do naszego składu, i na zgodę na odjazd, pociąg był nabity ludzmi na maxa. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 13:03 Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Śmiertelne potrącenie na linii kolejowej Górażdże–Przywory
Reklama
Reklama
Reklama