Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 07:58
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Bycie strażakiem to rodzinna pasja

Z założycielem OSP Pietna Pawłem Lepichem oraz jego wnuczką Adrianą Maliną rozmawia Dagmara Joszko.
Bycie strażakiem to rodzinna pasja

Źródło: archiwum prywatne

- Panie Pawle, dzięki Pana staraniom w 1964 roku została założona Ochotnicza Straż Pożarna w Pietnej. Jaki jest początek tej historii?

- W latach sześćdziesiątych byłem naczelnikiem w OSP Żywocice, ale w 1962 roku ożeniłem się i przeprowadziłem do Pietnej. W tamtych czasach wioska należała do gminy Żywocice, której naczelnikiem był Jerzy Kłosek. Zaczął mnie namawiać, abym swoje doświadczenie zebrane w Żywocicach wykorzystał i założył jednostkę w Pietnej. Zgodziłem się i tak 20 maja 1964 r. podczas zebrania z przedstawicielami gminy wybrano zarząd. Werner Schneider został prezesem, a ja naczelnikiem. Niestety Wernerowi nie dopisywało zdrowie i po krótkim czasie jego urzędowania stanowisko objął Kurt Jaschik. Zebraliśmy dwudziestu strażaków, którzy mieli w sobie dużo pasji i chęci do działania. 

- Mieliście wtedy swoją siedzibę? Jak wyglądało wyposażenie straży?

- Naszą siedzibą było pomieszczenie gospodarcze przy szkole podstawowej. Tam mieliśmy kilka wiader i w zasadzie początkowo to było tyle. Z biegiem czasu dzięki wsparciu komendanta powiatowego straży pożarnej Józefa Dietricha otrzymaliśmy pierwsze mundury i inne najpotrzebniejsze rzeczy. Byłem w tamtym czasie członkiem rady gromadzkiej i dużo wysiłku włożyłem w to, aby gmina zakupiła dla nas pompę „czterysetkę”. Wtedy zaczęły się wyjazdy do pożarów i co roku braliśmy udział w zawodach strażackich, podczas których zawsze stawaliśmy na podium. Natomiast wóz strażacki nasza jednostka otrzymała po wielu latach, kiedy już musiałem zrezygnować z mojej funkcji ze względu na problemy zdrowotne. 

- Jeśli przez te wszystkie lata nie mieliście samochodu, to jak jeździliście z tą pompą i w jaki sposób wyglądało alarmowanie, skoro nie było syreny? 

- Rolnicy wtedy mieli swoje dyżury i to oni byli wcześniej powiadamiani, że będzie wyjazd i wtedy zabierali nasz sprzęt i dowozili na miejsce. Jeśli chodzi o alarmowanie, to były wyznaczone w wiosce domy, w których gospodarze mieli trąbki sygnałowe, podobne do tych używanych przez leśniczych. Kiedy było zagrożenie, trąbili na zbiórkę. Później zaczęliśmy używać syreny ręcznej.

- Swoją funkcję naczelnika OSP Pietna pełnił pan przez osiemnaście lat.. Czy straż zawsze była Pana pasją?

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 14 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia
Reklama
Reklama
Reklama