Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tauron.pl/dla-firm/ceny-maksymalne/pomoc?utm_source=portale-lokalne&utm_medium=baner&utm_campaign=pomocpubliczna-msp-2026-q2-mm
czwartek, 11 czerwca 2026 07:02
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Wojna w Racławiczkach: ostatnie dni III Rzeszy na Śląsku

Armia Czerwona w Racławiczkach 1945 – groza wojny, pożary i grabieże. Relacja świadka

19 marca 1945 roku mieszkańcy Racławiczek stanęli twarzą w twarz z brutalną rzeczywistością wojny. Po wycofaniu się wojsk niemieckich do wioski wkroczyła Armia Czerwona, przynosząc ze sobą strach, grabieże i zniszczenie. Kronika parafialna szczegółowo opisuje dramatyczne wydarzenia tych dni – od ostrzałów artyleryjskich i bombardowań po plądrowanie plebanii i tragiczne śmierci mieszkańców.
Armia Czerwona w Racławiczkach 1945 – groza wojny, pożary i grabieże. Relacja świadka

Autor: Robert Hellfeier

80 lat temu, 19 marca 1945 r., mieszkańcy parafii Racławiczki i okolicznych miejscowości, na własne oczy zobaczyli i odczuli piętno, trwającej od września 1939 r., II wojny światowej. Przez 5 lat trwania konfliktu, tutejsi mężczyźni powoływani byli do służby wojskowej, trafiali na różne fronty walk i brali udział w wojnie za Führera i jego idei poszukiwania przestrzeni życiowej dla III Rzeszy.

Ale przez większość tego czasu, miejscowa ludność nie miała styczności z działaniami wojennymi. Sytuacja ta zmieniła się dopiero latem 1944 r., kiedy to od lipca do grudnia, w Kędzierzynie i Blachowni, lotnictwo 15. Armii Powietrznej USA przeprowadzało zmasowane naloty bombowe na znajdujące się tam zakłady produkujące benzynę syntetyczną (Oberschlesische Hydrierwerke). I choć działania te prowadzone były w znacznej odległości od parafii, to był to czas, w którym na niebie mieszkańcy obserwowali amerykańskie bombowce, nasłuchiwali informacji o alarmach bombowych, a nawet kopali ziemianki i niewielkie bunkry, w których kryli się przed nalotami. 

Okres ten był początkiem końca II wojny światowej. Ks. Augustyn Borek (1891-1976) – proboszcz parafii Racławiczki w latach 1931-1962 – w kronice parafialnej odnotował: „Po tym jak do końca 1944 r. niemieckie oddziały wojskowe wycofywały się coraz bliżej granic III Rzeczy sprzed wybuchu wojny, na początku 1945 r. czuło się, że będzie to rok zakończenia konfliktu”. 

O ostatnich miesiącach wojny oraz o wkroczeniu wojsk Armii Czerwonej na teren parafii, w odniesieniu do Smolarni, pisałem szczegółowo w wydanej w 2014 r. monografii tej wioski oraz w Tygodniku Krapkowickim, w którym na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie poruszałem ten temat, w kontekście różnorakich wydarzeń. Niniejszy artykuł zawiera zaś przetłumaczone fragmenty kroniki parafialnej z okresu od stycznia do marca 1945 r., w której ks. Borek szczegółowo opisał to, co działo się wtedy w parafii – głównie jednak w Racławiczkach. 

Styczeń

8 stycznia zamknięto szkołę w Racławiczkach, a jej pomieszczenia zaadaptowano do przyjmowania uchodźców z Gogolina i Krapkowic. W poniedziałek, 22 stycznia, wojska sowieckie zajęły Olesno, Kluczbork i Byczynę. 23 stycznia padło Opole, a 28 stycznia Sowieci zajęli: Bytom, Królewską Hutę i Katowice.

W nocy z 23 na 24 stycznia wysadzona została fabryka amunicji MUNA w Krapkowicach (Munitionsanstalt Krappitz). Dźwięk i siła detonacji były odczuwalne również w Racławiczkach. W nocy z 24 na 25 stycznia mieszkańcy zaobserwowali zjawisko, wskutek którego na tarczy Księżyca pojawił się słup światła, co zostało opisane w protokole podpisanym przez ks. Borka i czterech naocznych świadków tego zdarzenia: struża wiejskiego Ludwiga Studenta, zduna Mehlicha, gospodarza Valentina Niedzielę i gospodarza Hermanna Piechę. W późniejszym czasie zjawisko to było interpretowane, jako znak rychłego zakończenia wojny.

25 stycznia Armia Czerwona dotarła do Dobrej, skąd wojskom niemieckicm udało się ją wyprzeć za Odrę – do Otmętu. 24 lub 29 stycznia (niewyraźny zapis daty) w miejscowej szkole zakwaterowani zostali członkowie niemieckiego Volkssturmu z Lublińca. W sąsiadującym ze szkołą domu rodziny Pelka, w którym funkcjonowała poczta, urządzono coś na wzór sztabu wojskowego, a w karczmie rodziny Szkoda – wartownię.

Luty

8 lutego członkowie Volkssturmu zostali wykwaterowani i przeniesieni do Dytmarowa. Grabarz Ludwig Chowanietz (1888-1969) został wcielony do Volkssturmu do Freudentalu (najprawdopodobniej chodzi tu o miejscowość w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia, w okolicach Stuttgartu), a jego funkcję przejął rolnik Anton Pelka z Racławiczek – aż do powrotu Ludwiga do domu, w lipcu 1945 r. 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 18 marca - e-wydanie dostępne tutaj. 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: głównym celem jest zakłócanie spokoju mieszkańców i płacenie pieniędzy za obijanie się. plac zabaw będzie za kilka lat jak w takim tempie pracy a mieszkańcy okolic będą się leczyć psychiatrycznie przez ten niepotrzebny hałas w najładniejsza pogode Data dodania komentarza: 8.06.2026, 15:41 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: Good job Treść komentarza: Może ten będzie inny bo te od ( stanu umysłu) z gminy w pełnym słońcu są naprawdę fajne. Można udaru dostać lub upaść na beton nagrzany do 60stopni Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:18 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: TBG Treść komentarza: powinien mu dzwona wykurzyc ta ciezarowka moze by sie opamietał Data dodania komentarza: 31.05.2026, 10:39 Źródło komentarza: Nieznajomy zaczepił 14-latkę: „Wsiadaj, zawiozę cię do Krapkowic” Autor komentarza: Ewelina Treść komentarza: Jak się źle gospodaruje to brakuje pieniędzy. Dla mniejszości niemieckiej pieniądze burmistrz znajdzie, na gazety wspierające mniejszość także pieniądze znajdzie a dla dzieci i młodzieży nie ma bo jego dzieci z tego nie korzystają. Wystarczy popatrzeć jak dynamicznie rozwijają się inne miejscowości. Słabego mamy burmistrza co zrobić. Data dodania komentarza: 28.05.2026, 22:20 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji Autor komentarza: Petro Treść komentarza: Kiedyś to było życie w tym parku,teraz to tylko internet najlepiej od razu do mózgów zainstalować Data dodania komentarza: 28.05.2026, 11:44 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji Autor komentarza: podatnik Treść komentarza: Mówili nam: będzie tani prąd z wiatraków i ze słońca. A mamy najdroższy prąd nie tyle w Europie co na świecie. Mówili nam: segreguj śmieci - będzie ekologicznie i tanio. Mamy bardzo drogie śmieci i co tydzień stoimy w kolejce do butelkomatu. Precz z eko- terroryzmem. Precz z UE!!! Data dodania komentarza: 25.05.2026, 16:41 Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?
Reklama
Reklama
Reklama