Z okazji Dnia Wszystkich Świętych wspominamy dziś tych, którzy odeszli, ale pozostali w naszej pamięci i codzienności. W tym roku szczególnie mocno myślimy o Konradzie Bassku, wiceprezesie zarządu wydawcy „Tygodnika Krapkowickiego”, naszym koledze, przyjacielu i człowieku, bez którego trudno wyobrazić sobie historię naszej redakcji. Odszedł od nas nagle, 27 stycznia, po ciężkiej chorobie. Miał zaledwie 63 lata.
Trudno pisać o nim w czasie przeszłym. Bo Konrad wciąż jest – w naszych wspomnieniach, w redakcyjnych pomieszczeniach, w każdym zdjęciu i w każdym numerze, który powstał także dzięki jego pracy.
Od kliszy po cyfrowe kadry
Z „Tygodnikiem Krapkowickim” związany był od samego początku – jeszcze wtedy, gdy świat prasy pachniał farbą drukarską, a zdjęcia wywoływało się w ciemni, nie w Lightroomie. W latach 90. to on kontrolował i zawoził klisze do drukarni. Z czasem, gdy technologia zmieniła oblicze redakcji, on zmieniał się razem z nią. Z aparatem w dłoni i smartfonem w kieszeni, był zawsze gotowy uchwycić chwilę – tę ważną i tę zupełnie codzienną.
Zawodowo przeszedł długą drogę – od branży poligraficznej po przemysłową, gdzie pełnił kierownicze i dyrektorskie stanowiska. Ale bez względu na to, gdzie pracował, Tygodnik zawsze był jego miejscem, jego drugim domem.
Człowiek o wielkim sercu i zdrowym rozsądku
Konrad był jednym z tych ludzi, których trudno zastąpić – nie tylko dlatego, że posiadał ogromną wiedzę i doświadczenie, ale dlatego, że miał w sobie coś, co w redakcjach bywa równie ważne jak talent – mądrość i życzliwość. Był mentorem, głosem rozsądku, człowiekiem, który potrafił słuchać i doradzić. Nigdy nie szukał rozgłosu, a jednak zawsze był w centrum spraw, bo jego obecność dawała poczucie bezpieczeństwa.
Ceniony przez współpracowników, szanowany przez partnerów, lubiany przez wszystkich, którzy mieli szczęście go poznać.
Dom, którego nie zdążył zobaczyć
W kwietniu tego roku nasza redakcja przeniosła się do nowej siedziby przy ulicy Opolskiej 50 w Krapkowicach. Ten nowy dom – funkcjonalny, nowoczesny, ale wciąż z duszą lokalnego tygodnika – powstał przede wszystkim dzięki niemu. To Konrad podjął się trudu koordynacji całego przedsięwzięcia: od koncepcji, przez dokumentację, po modernizację. Wziął na siebie ciężar, którego wielu by się nie podjęło.
W tym samym czasie, gdy niesprawiedliwie spotkał się z falą anonimowego hejtu w sieci, on robił to, co zawsze – działał. Z klasą, spokojem, bez narzekania. Chciał, żeby redakcja miała swoje miejsce. Chciał być „na swoim”. Nie doczekał tego momentu. Ale my wiemy, że każdy metr kwadratowy tego domu nosi jego ślad – jego wizję, jego pracę, jego serce. I rzeczywiście – trudno nie czuć, że wciąż jest z nami. Bo są ludzie, których obecność nie kończy się wraz z ich odejściem. Są ludzie, którzy zostają – w murach, w wspomnieniach, w drugim człowieku.
Konrad Bassek właśnie takim człowiekiem był.
Redakcja




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze