Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 19:37
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Reklama https://opolskielll.pl/

Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocie

W Sądzie Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 41-letniego Andrzeja W., oskarżonego o zabójstwo 62-letniego Marka M., do którego doszło pod koniec września 2024 roku w Krapkowicach. Sprawa, ze względu na brutalność czynu oraz fakt, że oskarżony działał w warunkach recydywy, budzi duże zainteresowanie. Andrzejowi W. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocie
Proces Andrzeja W., oskarżonego o zabójstwo 62-letniego Marka M., rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Opolu.

Z ustaleń zawartych w akcie oskarżenia wynika, że do śmiertelnego zdarzenia doszło 30 września 2024 roku w jednym z mieszkań przy ul. Kilińskiego w Otmęcie. Andrzej W. i Marek M. znali się od wielu lat. Tego dnia wspólnie pili alkohol, a po powrocie do lokalu między mężczyznami wywiązała się gwałtowna kłótnia. Jak ustaliła prokuratura, w jej trakcie Andrzej W. miał pobić 62-latka, a następnie przycisnąć jego szyję stopą, doprowadzając do uduszenia.

Śledczy zwrócili uwagę, że nie był to pierwszy przypadek agresji wobec Marka M. Ze zgromadzonej dokumentacji wynika, że już w 2023 roku Andrzej W. został prawomocnie skazany za znęcanie się nad tym samym mężczyzną.

Po zabójstwie oskarżony nie wezwał pomocy. Zamiast tego ciało ofiary zostało ukryte w szafie, a po kilku dniach – jak ustalono – Andrzej W. pod osłoną nocy wywiózł zwłoki i zakopał je w zagajniku w pobliżu ul. Kilińskiego. Do ukrycia ciała miał użyć worka zabranej z miejsca pracy. Zwłoki Marka M. odnaleziono dopiero 6 grudnia 2024 roku, po tym jak na przełomie listopada i grudnia przesłuchania świadków pozwoliły powiązać Andrzeja W. z zaginięciem mężczyzny. Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło już w październiku i złożył je syn ofiary.

W trakcie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Strzelcach Opolskich Andrzej W. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśniał wówczas, że działał pod wpływem emocji, a impulsem do agresji miało być – w jego ocenie – niewłaściwe zachowanie Marka M. wobec jego partnerki. Prokuratura podkreślała, że zebrany materiał dowodowy pozwolił dokładnie zrekonstruować zarówno przebieg zdarzeń z 30 września, jak i późniejsze próby ukrycia zbrodni.

Na pierwszej rozprawie, która odbyła się w czwartek 22 stycznia, oskarżony ponownie potwierdził, że to on dopuścił się pobicia Marka M. Jednak w dalszej części ujawniono istotne rozbieżności pomiędzy wersją wydarzeń przedstawianą przez oskarżonego a relacją jego byłej partnerki. W postępowaniu przygotowawczym Andrzej W. twierdził, że po powrocie do mieszkania zastał Marka M. i Katarzynę K. w łóżku, co miało doprowadzić do brutalnej reakcji. Oskarżony utrzymywał również, że to kobieta miała ugodzić ofiarę nożem. Tę wersję wydarzeń Katarzyna K. zakwestionowała przed sądem.

47-letnia była partnerka oskarżonego, składając zeznania pod przyrzeczeniem, przyznała, że wcześniej nie mówiła prawdy, ponieważ bała się Andrzeja W. Opisała, że 30 września Marek M. przyszedł do mieszkania z alkoholem, a mężczyźni zaczęli wspólnie pić. Po czym wspólnie wyszli po pieniądze. Po jakimś czasie do mieszkania wrócił tylko Andrzej W., wyraźnie zdenerwowany. Po chwili w lokalu pojawił się również Marek M., a kobieta pozostawiła obu mężczyzn samych. Według niej oskarżony miał zaciągnąć ofiarę do łazienki.

Jak zeznała, później zobaczyła Marka M. leżącego w wannie, bez oznak życia. Gdy próbowała opuścić mieszkanie, oskarżony miał ją zatrzymać i grozić, by nie informowała nikogo o zdarzeniu.

Proces w tej sprawie jest na wstępnym etapie. Sąd będzie musiał ocenić sprzeczne wersje zdarzeń, wiarygodność świadków oraz całość zgromadzonego materiału dowodowego. Od tych ustaleń zależy, czy Andrzej W. zostanie skazany na jedną z najsurowszych kar przewidzianych przez prawo.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jan 22.01.2026 15:21
Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama