Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tauron.pl/dla-firm/ceny-maksymalne/pomoc?utm_source=portale-lokalne&utm_medium=baner&utm_campaign=pomocpubliczna-msp-2026-q2-mm
czwartek, 11 czerwca 2026 05:40
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocie

W Sądzie Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 41-letniego Andrzeja W., oskarżonego o zabójstwo 62-letniego Marka M., do którego doszło pod koniec września 2024 roku w Krapkowicach. Sprawa, ze względu na brutalność czynu oraz fakt, że oskarżony działał w warunkach recydywy, budzi duże zainteresowanie. Andrzejowi W. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocie
Proces Andrzeja W., oskarżonego o zabójstwo 62-letniego Marka M., rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Opolu.

Z ustaleń zawartych w akcie oskarżenia wynika, że do śmiertelnego zdarzenia doszło 30 września 2024 roku w jednym z mieszkań przy ul. Kilińskiego w Otmęcie. Andrzej W. i Marek M. znali się od wielu lat. Tego dnia wspólnie pili alkohol, a po powrocie do lokalu między mężczyznami wywiązała się gwałtowna kłótnia. Jak ustaliła prokuratura, w jej trakcie Andrzej W. miał pobić 62-latka, a następnie przycisnąć jego szyję stopą, doprowadzając do uduszenia.

Śledczy zwrócili uwagę, że nie był to pierwszy przypadek agresji wobec Marka M. Ze zgromadzonej dokumentacji wynika, że już w 2023 roku Andrzej W. został prawomocnie skazany za znęcanie się nad tym samym mężczyzną.

Po zabójstwie oskarżony nie wezwał pomocy. Zamiast tego ciało ofiary zostało ukryte w szafie, a po kilku dniach – jak ustalono – Andrzej W. pod osłoną nocy wywiózł zwłoki i zakopał je w zagajniku w pobliżu ul. Kilińskiego. Do ukrycia ciała miał użyć worka zabranej z miejsca pracy. Zwłoki Marka M. odnaleziono dopiero 6 grudnia 2024 roku, po tym jak na przełomie listopada i grudnia przesłuchania świadków pozwoliły powiązać Andrzeja W. z zaginięciem mężczyzny. Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło już w październiku i złożył je syn ofiary.

W trakcie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Strzelcach Opolskich Andrzej W. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśniał wówczas, że działał pod wpływem emocji, a impulsem do agresji miało być – w jego ocenie – niewłaściwe zachowanie Marka M. wobec jego partnerki. Prokuratura podkreślała, że zebrany materiał dowodowy pozwolił dokładnie zrekonstruować zarówno przebieg zdarzeń z 30 września, jak i późniejsze próby ukrycia zbrodni.

Na pierwszej rozprawie, która odbyła się w czwartek 22 stycznia, oskarżony ponownie potwierdził, że to on dopuścił się pobicia Marka M. Jednak w dalszej części ujawniono istotne rozbieżności pomiędzy wersją wydarzeń przedstawianą przez oskarżonego a relacją jego byłej partnerki. W postępowaniu przygotowawczym Andrzej W. twierdził, że po powrocie do mieszkania zastał Marka M. i Katarzynę K. w łóżku, co miało doprowadzić do brutalnej reakcji. Oskarżony utrzymywał również, że to kobieta miała ugodzić ofiarę nożem. Tę wersję wydarzeń Katarzyna K. zakwestionowała przed sądem.

47-letnia była partnerka oskarżonego, składając zeznania pod przyrzeczeniem, przyznała, że wcześniej nie mówiła prawdy, ponieważ bała się Andrzeja W. Opisała, że 30 września Marek M. przyszedł do mieszkania z alkoholem, a mężczyźni zaczęli wspólnie pić. Po czym wspólnie wyszli po pieniądze. Po jakimś czasie do mieszkania wrócił tylko Andrzej W., wyraźnie zdenerwowany. Po chwili w lokalu pojawił się również Marek M., a kobieta pozostawiła obu mężczyzn samych. Według niej oskarżony miał zaciągnąć ofiarę do łazienki.

Jak zeznała, później zobaczyła Marka M. leżącego w wannie, bez oznak życia. Gdy próbowała opuścić mieszkanie, oskarżony miał ją zatrzymać i grozić, by nie informowała nikogo o zdarzeniu.

Proces w tej sprawie jest na wstępnym etapie. Sąd będzie musiał ocenić sprzeczne wersje zdarzeń, wiarygodność świadków oraz całość zgromadzonego materiału dowodowego. Od tych ustaleń zależy, czy Andrzej W. zostanie skazany na jedną z najsurowszych kar przewidzianych przez prawo.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jan 22.01.2026 15:21
Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: głównym celem jest zakłócanie spokoju mieszkańców i płacenie pieniędzy za obijanie się. plac zabaw będzie za kilka lat jak w takim tempie pracy a mieszkańcy okolic będą się leczyć psychiatrycznie przez ten niepotrzebny hałas w najładniejsza pogode Data dodania komentarza: 8.06.2026, 15:41 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: Good job Treść komentarza: Może ten będzie inny bo te od ( stanu umysłu) z gminy w pełnym słońcu są naprawdę fajne. Można udaru dostać lub upaść na beton nagrzany do 60stopni Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:18 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: TBG Treść komentarza: powinien mu dzwona wykurzyc ta ciezarowka moze by sie opamietał Data dodania komentarza: 31.05.2026, 10:39 Źródło komentarza: Nieznajomy zaczepił 14-latkę: „Wsiadaj, zawiozę cię do Krapkowic” Autor komentarza: Ewelina Treść komentarza: Jak się źle gospodaruje to brakuje pieniędzy. Dla mniejszości niemieckiej pieniądze burmistrz znajdzie, na gazety wspierające mniejszość także pieniądze znajdzie a dla dzieci i młodzieży nie ma bo jego dzieci z tego nie korzystają. Wystarczy popatrzeć jak dynamicznie rozwijają się inne miejscowości. Słabego mamy burmistrza co zrobić. Data dodania komentarza: 28.05.2026, 22:20 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji Autor komentarza: Petro Treść komentarza: Kiedyś to było życie w tym parku,teraz to tylko internet najlepiej od razu do mózgów zainstalować Data dodania komentarza: 28.05.2026, 11:44 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji Autor komentarza: podatnik Treść komentarza: Mówili nam: będzie tani prąd z wiatraków i ze słońca. A mamy najdroższy prąd nie tyle w Europie co na świecie. Mówili nam: segreguj śmieci - będzie ekologicznie i tanio. Mamy bardzo drogie śmieci i co tydzień stoimy w kolejce do butelkomatu. Precz z eko- terroryzmem. Precz z UE!!! Data dodania komentarza: 25.05.2026, 16:41 Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?
Reklama
Reklama
Reklama