Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
wtorek, 27 października 2026 06:07
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Gogolińskie „białe złoto”

Gogolin znany jest w całej Polsce dzięki piosence o historii Karolinki i Karliczka, ale to małe miasteczko swoją sławę już dwa wieki temu zyskało dzięki czemuś innemu. „Białe złoto” jest produktem przemysłu wapienniczego, który przyczynił się do rozwoju miejscowości.
Gogolińskie „białe złoto”

Jeszcze do pierwszej połowy XIX wieku Gogolin był typową wsią, w której mieszkańcy żyli głównie z rolnictwa. Przedłużenie linii kolejowej między Wrocławiem a Górnym Śląskiem na początku lat 40. tego wieku zaowocowało również rozwojem Gogolina. Aby zbudować linię kolejową, trzeba było wyciąć duże obszary lasu. Do tej pracy zatrudniano więc wielu rolników z Gogolina. Linia łącząca Opole z Królewską Hutą została otwarta 2 listopada 1845 roku, a dworzec kolejowy oddano do użytku dwa miesiące później. 

Gogolin był małą wioską znajdującą się w dawnym powiecie Strzelce Opolskie. Kolej to był dopiero początek, bo Gogolin szybko stał się centrum rozwoju przemysłowego na Śląsku. Natura obdarzyła wieś ogromnym darem, dlatego w Gogolinie i całej okolicy znajdowały się duże pokłady wapna. Do połowy XIX wieku w regionie istniało kilka małych prywatnych pieców wapiennych na własny użytek. Lata 1846-48 były punktem zwrotnym, w dziejach Gogolina zaczęły zachodzić dynamiczne zmiany. Wzrastający popyt na kamień wapienny w wielu gałęziach przemysłu i naturalne zasoby Gogolina przyczyniły się do tego, że w 1847 r. zaczęli napływać do miasteczka pierwsi zewnętrzni inwestorzy. Byli to w głównej mierze protestanci i Żydzi. Przyjeżdżali badać grunt, a następnie kupowali od mieszkańców pokaźne działki zasobne w wapień i budowali szybowe piece.

Mieszkańcy Gogolina masowo zatrudniali się w pierwszych zakładach wapienniczych, zarabiając tak na chleb powszedni. Regina Kala-Szulc w książce „Z dziejów Gogolina. Śladami gogolińskich Żydów 1845-1945” opisuje pracę w zakładach wapiennych: „Białą skałę eksploatowali ręcznie, przy pomocy najprostszych narzędzi, posługując się jedynie łomami, klinami, kilofami, łopatami i młotami. Praca w kamieniołomach była wieloetapowa i niezwykle ciężka.” W kamieniołomach pracowała nawet młodzież, a także kobiety, pracowali zarówno przy odkrywce, jak i „w skale”. Inwestorzy odkryli w Gogolinie swoją szansę na biznes. Z anonsów prasowych wynika nawet, jak pisze Kala-Szulc, że inwestorzy niemalże prześcigali się w tempie budowy nowych pieców w Gogolinie. W 1855 roku było już ponad 20 pieców wapiennych i to w tym też roku właściciele wapienników utworzyli związek Gogoliner und Gorasdzer Kalk- und Produkten Comptoir (Gogolińsko-Górażdżański Kantor Wapna i Pochodnych). Zarząd stanowili Max Bodländer, Carl Bunke i Wilhelm Röther. Wciąż nowe dymiące kolosy zaczęły wznosić się nad miejscowością – w latach 70. i 80. było ich już kilkadziesiąt. Oprócz licznych inwestorów żydowskich, nawet hrabia Ballestrem z Rudy Śląskiej zlecił wybudowanie trzech wapienników. Z biegiem lat przybywało coraz więcej zakładów wapienniczych, a Gogolin stał się miastem przemysłowym, do którego przybywało coraz więcej specjalistów z innych rejonów Niemiec. Wioska Gogolin zatraciła swój dotychczasowy charakter rolniczy, a uzyskała status miejscowości przemysłowej.

Najbardziej znane i do dzisiaj dobrze zachowane wapienniki należące do Wilhelma Dombrowsky’ego. Wygrał on przetarg na pole leżące niedaleko dzisiejszej ulicy Strzeleckiej. Zaczął prężnie inwestować w rozwój przemysłu wapienniczego i cementowego. Tuż przy linii kolejowej zbudował cztery piece szybowe jednokomorowe związane w zespół kładką. Dombrowsky prowadził także skład opolskiego cementu portlandzkiego oraz prowadził własną fabrykę wyrobów cementowych. Obok pieców Dombrowsky’ego znajdowały się już piece Carla Bunke. W 1888 roku oba zakłady zostały połączone i zakupione przez firmę Kaufsvereinigung GmbH. W skład zakładów wapienniczych wchodziła pierwsza w dzisiejszym województwie opolskim elektrownia, 13 pieców wapiennych, warsztaty, budynki biurowe i bocznica kolejowa. Ostatnie wapno wypalono w 1987 roku, a w 1992 roku zakłady zostały całkowicie zamknięte. Wapienniki Dombrowsky’ego są jedynymi zachowanymi w dobrym stanie piecami wapienniczymi, które przypominają o 120-letniej historii przemysłowej Gogolina. 

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.

Szczegóły i więcej informacji z powiatu krapkowickiego w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 2 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bazylak Treść komentarza: Szławien, Tracz, Wocka oraz Dragun. Za moich czasów najlepsi wandale w Otmęcie. Teraz pewnie potomstwo tych nicponi:) Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:55 Źródło komentarza: Zniszczony but wrócił na Obuwniczy Szlak. „Tempel” znów cieszy oczy przechodniów w Krapkowicach Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę”
Reklama
Reklama
Reklama