Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 05:05
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

Weterynarz: „Wiele zwierząt do dziś odczuwa skutki tego zatrucia”

Z początkiem roku właściciele podtrutych psów w Otmęcie ostrzegali przed niebezpieczeństwem czyhającym na zwierzęta na tutejszych osiedlach. Informowali o objawach u swoich pupili i zapowiadali oficjalne zawiadomienie policji. O sprawie jako pierwsi napisaliśmy 5 stycznia.
Weterynarz: „Wiele zwierząt do dziś odczuwa skutki tego zatrucia”

Przypomnijmy, właściciele alarmowali, iż po powrocie ze spaceru psy nagle słabły, traciły apetyt, dochodziło do paraliżu, pojawiała się biegunka i wymioty. Taki stan utrzymywał się u zwierzaków nawet przez kilka dni. Ostatecznie badania wątroby wykazywały silnie podwyższone parametry wątrobowe, wskazujące na zatrucie substancją niewiadomego pochodzenia. Czworonogi do chwili obecnej są leczone i doglądane przez weterynarza. 

W poniedziałek, 13 stycznia, skontaktowaliśmy się z krapkowicką policją. Mundurowi potwierdzili, że 7 stycznia jedna z mieszkanek Krapkowic i zarazem właścicielka cierpiącego czworonoga zgłosiła sprawę na policję. Zdarzenie dotyczyło zatrucia psa, które miało miejsce około 7 grudnia. Aktualnie w tej sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające. Z informacji policji dowiedzieliśmy się, że funkcjonariusze, poza tym jednym zgłoszeniem nie mieli więcej informacji o tego typu przypadkach ani od lekarzy weterynarii, ani od innych osób. 

W sprawie zatruć skontaktowaliśmy się także z pracownikami przychodni weterynaryjnej „Vetus”, znajdującej się na Osiedlu XXX-lecia w Krapkowicach. Z prowadzonych statystyk wynika, że na przestrzeni miesiąca tylko tam odnotowano 17 przypadków zatrutych zwierząt. Problem dotyczy nie tylko psów. Ofiarą zatrucia padały także koty, wypuszczane przez swoich właścicieli na zewnątrz. Po powrocie do domów okazywało się jednak, że zwierzakom coś dolega. 

- Wszystko zaczęło się około miesiąc temu – mówi lek. weterynarii Damian Alter. – Największy wysyp był tuż przed świętami Bożego Narodzenia i zaraz po nowym roku. Przez nas leczonych było około 17 zwierząt. Niestety nie udało się uratować wszystkich. 

Ofiarą zatrucia padły dwa zwierzaki – kot i pies. 

- Wiele zwierząt do dziś odczuwa skutki tego zatrucia – przyznaje Damian Alter. – Są one nadal leczone i nie wiemy jak długo to leczenie jeszcze potrwa. Sytuacja raz się poprawia i za jakiś czas znowu się pogarsza i znowu występuje krwawienie z przewodu pokarmowego. To są skutki tego samego zatrucia. 

Zapytaliśmy lekarza weterynarii, co może być przyczyną aż takiego zatrucia. Niestety nie uzyskaliśmy jednoznacznej odpowiedzi. 

- Są to objawy silnego zatrucia przewodu pokarmowego – informuje lekarz weterynarii. – Mówimy tutaj o krwawej biegunce i krwawych wymiotach. Nie wiemy co jest przyczyną, bo w przypadku tych dwóch zwierząt, których nie udało się uratować ich właściciele nie zdecydowali się na wykonanie sekcji i badań toksykologicznych. Trudno zatem powiedzieć, co było przyczyną zatruć. 

- Na tę chwilę tendencji wzrostowej już nie ma, najgorsze jest za nami – dodaje Damian Alter.

Lekarze nie są w stanie potwierdzić ani wykluczyć, czy zatrucia, o których mowa były spowodowane umyślnym działaniem osób trzecich. 

- Stan zwierząt, z którymi przychodzili do nas ich właściciele był bardzo różny w zależności od tego w jakim czasie zaobserwowali oni jakieś zmiany – tłumaczy Damian Alter. – Niektóre zwierzęta przynoszono do nas z początkiem krwawiącej biegunki lub początkami krwawiących wymiotów, ale były też takie zwierzęta, które o godz. 9.00 rano normalnie poruszały się na spacerze, a o godz. 13.00 były już na skraju życia, z bardzo wysoką gorączką i niekontaktujące. Stan tych zwierząt zatem był różny. Od średnio ciężkiego do bardzo ciężkiego. 

Objawy zatrucia zawsze jednak były takie same. Zaczynały się albo krwawą biegunką lub też krwawymi wymiotami. Zawsze też występowały one u tzw. zwierząt wychodzących.  

Lekarz weterynarii apeluje - w przypadku zauważenia wyżej wspomnianych objawów u swoich pupili, należy natychmiast udać się do najbliższego gabinetu weterynaryjnego. 

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 14 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama