Kilka sekund mogło zadecydować o życiu młodego mieszkańca Opola. Na moście nad Osobłogą w Krapkowicach 18-latek znalazł się po zewnętrznej stronie barierek. Dzięki błyskawicznej reakcji dwóch policjantek nie doszło do tragedii.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło kilka dni temu w Krapkowicach. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał alarmujące zgłoszenie o młodym mężczyźnie wychylającym się z mostu nad Osobłogą. Informacja wskazywała, że jego życie może być zagrożone.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Jako pierwsze dotarły st. post. Kinga Klepacka oraz post. Sylwia Gabor.
Gdy policjantki przyjechały na most, zobaczyły 18-letniego mieszkańca Opola stojącego na barierkach. Każdy nieostrożny ruch mógł zakończyć się tragedią. Funkcjonariuszki wiedziały, że w tej sytuacji liczy się każda sekunda.
Zamiast gwałtownych działań postawiły na rozmowę. Nawiązały kontakt z młodym mężczyzną i przez dłuższą chwilę próbowały przekonać go do zejścia w bezpieczne miejsce. Ich spokój i opanowanie przyniosły efekt.
18-latek ostatecznie zrezygnował z niebezpiecznego zamiaru, opuścił barierki mostu i został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Na szczęście tym razem historia zakończyła się szczęśliwie.
Policjanci podkreślają, że za każdym podobnym zgłoszeniem kryje się człowiek przeżywający poważny kryzys. Dlatego apelują, by nie lekceważyć niepokojących sygnałów i reagować natychmiast, gdy czyjeś życie lub zdrowie może być zagrożone.
Jeżeli zauważysz osobę znajdującą się w kryzysie lub mającą myśli samobójcze, nie pozostawaj obojętny. W takich sytuacjach należy jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112. Szybka reakcja świadków często decyduje o tym, czy uda się zapobiec tragedii.


Napisz komentarz
Komentarze