Kierowcy tankujący samochody w powiecie krapkowickim mają coraz mniej powodów do zadowolenia. We wtorek, 28 lipca, za litr oleju napędowego trzeba było zapłacić już 7,99 zł. Do psychologicznej granicy 8 zł zabrakło więc zaledwie grosza.
Nieco tańsza jest benzyna 95. Jej cena wynosi niespełna 7,50 zł za litr. Dla kierowców oznacza to jednak wyraźnie wyższe koszty codziennych dojazdów i podróży.
Ceny paliw mocno w górę
Ceny paliw w Polsce wzrosły w lipcu 2026 roku ok. 1,50 zł - 1,80 zł na litrze po zakończeniu rządowego programu obniżek CPN.
Wraz z jego zakończeniem stawka VAT na paliwa wróciła z 8 do 23 proc., a właściciele stacji ponownie mogą samodzielnie ustalać ceny. To doprowadziło do drastycznych podwyżek na stacjach benzynowych w ostatnich tygodniach.
Na lokalnych stacjach efekty tych zmian są coraz bardziej odczuwalne. Cena diesla zbliżyła się już do poziomu 8 zł za litr. Jeśli tendencja wzrostowa się utrzyma, przekroczenie tej granicy to tylko kwestia czasu.
Premier mówi o regulowanych cenach
Pewną nadzieję kierowcom dała poniedziałkowa wizyta premiera Donalda Tuska na Opolszczyźnie. Podczas spotkania w Głuchołazach szef rządu odniósł się do rosnących cen paliw i możliwości wprowadzenia rozwiązań, które miałyby złagodzić skutki podwyżek.
– Jeśli sytuacja się nie ustabilizuje, zaproponujemy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji – ogłosił w poniedziałek Donald Tusk.
Premier zapowiedział również:
– Zaproponujemy rozwiązanie, by przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, kiedy zaczną się powroty z wakacji, ulżyć kierowcom wprowadzając regulowane ceny paliw – zapowiedział premier.
Podkreślił, że szczegóły tego rozwiązania będą jeszcze przedmiotem rozmów z ministrem finansów.
Kierowcy: potrzebne są zmiany, ale nie za kilka tygodni
Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy przy dystrybutorach na krapkowickich stacjach paliw, nie ukrywają irytacji rosnącymi cenami. Wielu z nich liczy na powrót programu CPN i trzyma premiera za słowo.
– Jeżeli rzeczywiście jest możliwość powrotu do regulowanych cen, to dobrze, ale nie rozumiem, dlaczego dopiero na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Te ceny już teraz są bardzo wysokie. Zmiany są potrzebne od razu – mówił pan Jan z Otmętu.
Inny zwraca uwagę, że przy obecnych cenach coraz trudniej planować codzienne dojazdy.
– Prawie 8 zł za litr diesla to już naprawdę dużo. Mam nadzieję, że program CPN wróci, bo kierowcy mocno odczuwają te podwyżki – dodał pan Stefan z Krapkowic.
Nie wszyscy jednak uważają, że sytuacja w Polsce jest najgorsza.
– W Niemczech też nie jest tanio, tam paliwo potrafi kosztować jeszcze więcej. Ale skoro można coś zrobić, żeby kierowcom było lżej, to warto działać – zauważa pan Richard z Niemiec.
Kierowcy podkreślają przy tym, że zapowiedzi rządu chcieliby zobaczyć jak najszybciej w praktyce. Przy cenie diesla wynoszącej 7,99 zł za litr dla wielu osób nie jest to już kwestia komfortu, ale realnych kosztów codziennego życia.


Napisz komentarz
Komentarze