Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
niedziela, 25 października 2026 20:31
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

„Zresetujemy zdolność kredytową”. 38-latek stracił 232 tys. zł. Pieniądze wpłacał do bitomatów

Zadzwonił do niego rzekomy pracownik banku. Powiedział, że ktoś zaciągnął pożyczkę na jego dane. Potem pojawiła się propozycja „zresetowania zdolności kredytowej”. 38-latek uwierzył, zaciągał kolejne kredyty i wpłacał pieniądze do bitomatów. Stracił w ten sposób 232 tys. zł.
Telefon komórkowy i ekran bankowości internetowej – ilustracja oszustwa na pracownika banku.

Autor: poglądowe KPP Krapkowice

Oszustwo zaczęło się od telefonu. Do 38-letniego mężczyzny zadzwoniła osoba podająca się za pracownika banku. Rozmówca poinformował go, że na jego nazwisko została zaciągnięta pożyczka.

To miał być dopiero początek przygotowanej przez oszustów historii. Rzekomy pracownik banku przekonywał mężczyznę, że musi „zresetować” swoją zdolność kredytową. Miało to uchronić go przed kolejnymi zobowiązaniami, które – jak twierdzili oszuści – mogli próbować zaciągnąć przestępcy wykorzystujący jego dane.

Rozwiązanie brzmiało absurdalnie, ale zostało przedstawione w sposób, który przekonał 38-latka. Mężczyzna miał sam zaciągnąć kolejne kredyty, a następnie zabezpieczyć uzyskane w ten sposób pieniądze zgodnie z instrukcjami rozmówców.

Zaciągał kredyty i wpłacał pieniądze do bitomatów

38-latek udał się do kilku placówek bankowych i zaciągał kolejne zobowiązania. Pieniądze, które otrzymywał, wpłacał następnie do bitomatów, wykonując polecenia osób pozostających z nim w kontakcie.

Cały czas był przekonany, że w ten sposób chroni swoje pieniądze i uniemożliwia oszustom zaciąganie kolejnych kredytów na jego dane. W pewnym momencie bank odmówił mu udzielenia kolejnego kredytu. Niedługo później kontakt z osobami podającymi się za pracowników banku się urwał. Wtedy mężczyzna zorientował się, że sam padł ofiarą oszustwa. Łącznie stracił 232 tys. zł.

„Reset zdolności kredytowej” nie istnieje

To kolejny przykład oszustwa telefonicznego, w którym przestępcy wykorzystują przede wszystkim strach i zaufanie do banku.

Schemat jest prosty: rozmówca informuje o rzekomym zagrożeniu, przedstawia się jako pracownik instytucji finansowej, a następnie nakłania ofiarę do wykonywania kolejnych poleceń. Presja czasu ma sprawić, że poszkodowany nie zdąży zweryfikować informacji.

Policja przypomina, że pracownik banku nigdy nie będzie nakazywał klientowi zaciągnięcia kredytu w celu ochrony pieniędzy. Nie istnieje również procedura „resetowania zdolności kredytowej” poprzez zaciąganie kolejnych pożyczek.

Bank nie poleci także klientowi wpłacania pieniędzy do bitomatu, przekazywania kryptowalut ani wykonywania przelewów na wskazane przez telefon konto lub portfel.

Telefon od „banku”? Najpierw się rozłącz

W przypadku telefonu dotyczącego rzekomego zagrożenia pieniędzy najlepiej przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem – korzystając z oficjalnego numeru znajdującego się na karcie płatniczej, stronie internetowej banku lub w jego placówce.

Nie należy przekazywać przez telefon haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych do logowania. Nie powinno się również instalować aplikacji umożliwiających zdalny dostęp do telefonu na polecenie nieznanego rozmówcy.

Warto pamiętać, że oszust może znać nasze imię i nazwisko, a nawet niektóre informacje dotyczące rachunku. Sama znajomość takich danych nie oznacza, że mamy do czynienia z prawdziwym pracownikiem banku.

Najważniejsza zasada jest prosta: jeśli ktoś przez telefon mówi, że nasze pieniądze są zagrożone, a następnie każe nam zaciągnąć kredyt, przelać pieniądze lub wpłacić je do bitomatu – to sygnał, żeby natychmiast przerwać rozmowę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bazylak Treść komentarza: Szławien, Tracz, Wocka oraz Dragun. Za moich czasów najlepsi wandale w Otmęcie. Teraz pewnie potomstwo tych nicponi:) Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:55 Źródło komentarza: Zniszczony but wrócił na Obuwniczy Szlak. „Tempel” znów cieszy oczy przechodniów w Krapkowicach Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę”
Reklama
Reklama
Reklama