Nie trafiły tam same. Ktoś wyrzucił je do przydrożnych rowów. Ktoś inny poświęcił swój czas, założył rękawice i posprzątał.
Mieszkańcy Łowkowic, którzy chcą pozostać anonimowi, w ramach wolontariatu uprzątnęli odpady zalegające przy trasie Łowkowice – Strzeleczki – Pisarzowice – Łowkowice.
W rowach i na poboczach znalazło się sporo śmieci, które zamiast trafić do odpowiedniego miejsca, zostały pozostawione przy drodze. Tym bardziej że – jak zwracają uwagę mieszkańcy – odpady można było bez problemu oddać do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK).
Najbardziej wymowny jest jednak inny fakt. Osoby, które zebrały śmieci, nie robiły tego w ramach obowiązków zawodowych. Zrobiły to społecznie i anonimowo, poświęcając własny czas, by uporządkować swoją okolicę. To przykład sąsiedzkiej odpowiedzialności, ale jednocześnie sytuacja, która skłania do pytania: dlaczego ktoś w ogóle zdecydował się wyrzucić odpady do rowu? Bo śmieci, które później trzeba zbierać w rękawicach, wcześniej ktoś musiał tam zostawić.
- Dziękujemy za ten gest i poświęcony czas. To przykład, że można zrobić coś dobrego dla swojej okolicy - bez rozgłosu i bez oczekiwania na podziękowania - mówi Marek Pietruszka burmistrz Strzeleczek.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze