Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 sierpnia 2026 07:29
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Dzikie pszczoły w kopalni wapienia

Ponad 50 gatunków dzikich pszczół żyje w kopalni: jest tu dla nich pół hektara „stołówki”

Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się z ciężkim sprzętem i przemysłowym krajobrazem. Tymczasem właśnie tutaj powstała jedna z najciekawszych inicjatyw proekologicznych w regionie. Na pokopalnianych terenach żyje już ponad 50 gatunków dzikich pszczół, które korzystają z półhektarowej bazy roślin kwitnących oraz specjalnych glinianych „hoteli”. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół”, realizowany przez Heidelberg Materials Polska i Stowarzyszenie Natura i Człowiek, pokazuje, że nawet przemysłowe miejsca mogą stać się przestrzenią przyjazną naturze.
Kwitnące stanowiska roślin i gliniane „hotele” dla dzikich pszczół na terenie Kopalni Wapienia Górażdże.

Autor: Heidelberg Materials Polska

Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej przemysłowe miejsce. Kopalnia wapienia, ciężki sprzęt i surowiec wykorzystywany do produkcji cementu. A jednak właśnie tutaj znaleziono miejsce dla ponad 50 gatunków dzikich pszczół. Mają kwitnące rośliny, gliniane „hotele” i – jak się okazuje – całkiem dobre warunki do życia.
Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się przede wszystkim z wydobyciem surowca. Tymczasem jej pokopalniane tereny stały się także miejscem prowadzenia działań na rzecz ochrony owadów zapylających. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół” jest realizowany przez Heidelberg Materials Polska wspólnie ze Stowarzyszeniem Natura i Człowiek.
I nie chodzi tutaj o jedną czy dwie pszczoły, które przypadkiem pojawiły się wśród przemysłowego krajobrazu. Na terenie kopalni zidentyfikowano już ponad 50 gatunków dzikich pszczół.

Pół hektara dla zapylaczy
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest zapewnienie owadom odpowiedniej bazy pokarmowej. Na około 0,5 hektara stanowisk pokopalnianych wysiano i posadzono rodzime rośliny kwitnące. Wśród nich znalazły się m.in. koniczyna czerwona i biała, komonica, wyka, przelot oraz traganek. Pojawiły się również szałwie, mikołajki, chabry i lnice. To nie jest przypadkowa łąka. Rośliny zostały dobrane tak, aby zapewniać zapylaczom pokarm przez możliwie długi okres sezonu.
A skoro jest jedzenie, potrzebne jest jeszcze miejsce do zamieszkania.

Pszczeli hotel z gliny, betonu i drewna
Właśnie dlatego na terenie kopalni powstały specjalne „hotele dla pszczół”. Ich konstrukcja może zaskakiwać.
Zamiast gotowych, sklepowych domków wykorzystano przede wszystkim lokalne materiały. Hotele mają formę glinianych prostopadłościanów z betonowym rdzeniem i drewnianymi elementami. Zostały wykonane ręcznie przez pracowników firmy Górażdże oraz członków Stowarzyszenia Natura i Człowiek. Mają zapewnić dzikim pszczołom miejsca odpowiednie do gniazdowania.
Projekt nie jest nowy. Badania nad populacją dzikich pszczół i innych owadów zapylających na terenie kopalni prowadzone są od kilku lat. Już w 2021 roku informowano o zidentyfikowaniu ponad 50 gatunków dzikich pszczół oraz o działaniach związanych z tworzeniem dla nich odpowiednich siedlisk.
Dziś projekt jest kontynuowany, a jego założenie pozostaje proste: im więcej odpowiednich stanowisk, pokarmu i miejsc do gniazdowania, tym lepsze warunki dla zapylaczy.

Kopalnia, która ma drugie życie
W tym projekcie interesujące jest przede wszystkim połączenie dwóch światów, które zwykle postrzegamy jako przeciwieństwa. Z jednej strony mamy przemysł i wydobycie wapienia. Z drugiej – kwitnące rośliny, owady i działania związane z ochroną przyrody.
Kopalnia Wapienia Górażdże od lat jest wskazywana jako miejsce o wysokich walorach przyrodniczych, a jej tereny były wykorzystywane także przy projektach związanych z ochroną fauny i flory. Dzikie pszczoły pełnią przy tym bardzo konkretną rolę. Zapylają rośliny nie tylko na terenie kopalni, ale również w jej otoczeniu.
Kopalnia nie jest więc dla nich wyłącznie przemysłowym krajobrazem. Stała się także miejscem, w którym mogą znaleźć jedzenie i schronienie.
A to właśnie takie pozornie niewielkie elementy – kwitnące stanowiska, odpowiednie rośliny czy miejsca do gniazdowania – mogą mieć znaczenie dla zachowania populacji zapylaczy. Bo kiedy mówi się o ochronie pszczół, najczęściej myślimy o ulu i pszczole miodnej. Tymczasem dzikich pszczół jest w Polsce znacznie więcej – a wiele z nich prowadzi samotny tryb życia i potrzebuje zupełnie innych warunków niż pszczoły hodowane przez człowieka.
I właśnie dlatego wśród przemysłowego krajobrazu kopalni można dziś usłyszeć coś, czego z wydobyciem wapienia zwykle nie kojarzymy – brzęczenie dzikich pszczół.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: klaus Treść komentarza: najbardziej to ucierpią rodzice.... Data dodania komentarza: 27.08.2026, 17:23 Źródło komentarza: POSEŁ ZIEMI KRAPKOWICKIEJ W OPAŁACH Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia Autor komentarza: Chudini Treść komentarza: A milicja ile w tym momencie miała 🫣 kmh😱 Data dodania komentarza: 17.08.2026, 18:19 Źródło komentarza: 201 km/h na DK 45. BMW pędziło o 131 km/h za szybko. Kierowca stracił prawo jazdy Autor komentarza: TakiJeden Treść komentarza: Jak widzę stojących na poboczu z radarem to mam ochotę zapytać ile było zdarzeń drogowych w tym miejscu. W ok 80% stoją w miejscu wygodnym, gdzie nie zobaczysz pieszego. Niech staną np w Gogolinie na głównej drodze ale na dwa auta w jakieś odległości to będzie to miało jakiś sens. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 10:23 Źródło komentarza: Piratów drogowych przybywa. W powiecie krapkowickim policja zatrzymała ich o 40 proc. więcej
Reklama
Reklama
Reklama