W Kamieniu Śląskim po raz dziewiąty pobiegli w ramach odpustu św. Jacka. Limit 100 uczestników zniknął w kilka godzin, a 5,5-kilometrowa trasa po raz kolejny połączyła sportową rywalizację z sąsiedzką atmosferą. Za rok będzie jubileusz. Organizatorzy już zapowiadają, że wtedy ma być jeszcze ciekawiej.
W Kamieniu Śląskim można już mówić o sportowej tradycji. Bieg św. Jacka odbył się po raz dziewiąty, a na starcie stanęło około stu zawodników. Dla jednych była to walka o wynik, dla innych po prostu okazja, żeby aktywnie spędzić czas podczas odpustu parafialnego. Wspólnym mianownikiem była jednak dobra atmosfera.
Trasa liczyła 5,5 kilometra i prowadziła przez Kamień Śląski. Pogoda sprzyjała biegaczom, a na trasie nie brakowało kibiców.
O popularności imprezy najlepiej mówi jedna liczba. Organizatorzy przygotowali 100 miejsc dla uczestników i wszystkie rozeszły się w około cztery godziny. Jak mówił Marcin Madziała, prezes Stowarzyszenia Sportowo-Rekreacyjnego „Kamyki”, na starcie widzi tych samych biegaczy, więc oni sobie na stałe już zapisali ten bieg w kalendarzu.
To właśnie powtarzalność uczestników pokazuje, że bieg przestał być jednorazowym wydarzeniem towarzyszącym odpustowi. Jedni przyjeżdżają, żeby sprawdzić swoją formę i poprawić czas. Inni nie patrzą na zegarek aż tak uważnie. Liczy się przede wszystkim ukończenie trasy i wspólna zabawa.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze