Na ten moment strażacy z Żywocic czekali latami. Do jednostki trafił nowy samochód ratowniczo-gaśniczy Volvo FL 320 4x4. Podczas uroczystego powitania nie zabrakło jednak wspomnień – obok nowoczesnego Volvo pojawiły się wozy, które przez lata służyły mieszkańcom. Nowy samochód dostał też imię. I nie jest ono przypadkowe.
W piątek, 21 sierpnia, przed remizą OSP Żywocice można było zobaczyć niemal całą historię jednostki na kołach. Najpierw pojawił się stary wóz konny, później strażacki Żuk, następnie Ford, który wciąż pozostaje w podziale bojowym. Na końcu wjechało nowe Volvo FL 320 4x4. Dla strażaków z Żywocic był to finał starań, które trwały wiele lat.
3000 litrów wody i napęd 4x4
Nowy samochód został zabudowany przez firmę BOCAR. Volvo FL 320 4x4 wyposażono w zbiornik na 3000 litrów wody. Otrzymało numer operacyjny 447[O]15. Dla jednostki oznacza to przede wszystkim większe możliwości podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Nowy samochód ma służyć nie tylko strażakom, ale przede wszystkim mieszkańcom, do których druhowie wyjeżdżają w sytuacjach, gdy liczy się każda minuta.
Nowy samochód ma imię „Arni”
Podczas uroczystości wydarzyło się coś jeszcze. Strażacy postanowili nadać swoim samochodom imiona osób, które szczególnie zapisały się w historii OSP Żywocice.
Nowe Volvo otrzymało imię „Arni” – na cześć Arnolda Joszki, byłego prezesa jednostki, który przez lata angażował się w starania o pozyskanie nowego samochodu.
Z kolei dotychczasowy Ford otrzymał imię „Kazik”, upamiętniające byłego naczelnika Kazimierza Lisika. Nie doczekał on momentu, w którym do Żywocic trafiło nowe Volvo, ale przez lata dbał o Forda i jego sprawność.
To symboliczny sposób na zachowanie pamięci o ludziach, którzy przez lata budowali jednostkę.
Strażacki Żuk przyjechał z Tarnowa Opolskiego
Ważnym elementem uroczystości był również udział OSP Tarnów Opolski, która przyjechała swoim zabytkowym Żukiem. Dzięki temu można było pokazać, jak bardzo zmienił się sprzęt strażacki. Od prostego wozu konnego, przez Żuka i Forda, aż po współczesne Volvo z napędem 4x4. Cztery pojazdy, kilka pokoleń strażaków i historia jednej jednostki zamknięta w symbolicznym przejeździe.
Prezent dla naczelnika
Data powitania nowego samochodu miała dla OSP Żywocice jeszcze jedno znaczenie. 21 sierpnia urodziny obchodził naczelnik jednostki Rafał Pieczyk. Trudno chyba o bardziej strażacki prezent urodzinowy niż nowy samochód ratowniczo-gaśniczy dla własnej jednostki.


Napisz komentarz
Komentarze