Taniec zachwyca wielu. Jego różnorodność sprawia, że każdy znajduje w nim coś dla siebie. Daje także możliwość szansy pokazania się szerokiemu gronu odbiorców. Choć Karolina Konieczna, instruktorka grup tanecznych WTR (Wielka Taneczna Rewolucja) przy Gminnym Ośrodku Kultury w Gogolinie na co dzień trenuje lokalnie grupy, wielokrotnie otwierała przed swoimi podopiecznymi drzwi do konkursów w Polsce i za granicą.
Początki kariery
Rozpoczęcie przygody Karoliny Konieczny z tańcem związane jest od początku z Gogolinem. Już w 2013 roku rozpoczęła treningi w grupie WTR. Jej nazwa wzięła się od pomysłu jednego z ówczesnych członków grupy. W tamtym czasie trenerką była pani Estera Świerk. W 2019 Karolina przejęła najpierw jedną grupę taneczną, by później stworzyć cztery następne. Jak sama podkreśla, zainteresowanie tańcem z roku na rok jest coraz większe:
- W momencie, kiedy przejmowałam zespoły, były trzy grupy wiekowe, a aktualnie mamy ich pięć – mówi Karolina Konieczny. - Widać więc, że zainteresowanie jest duże, to się rozrasta, jest coraz więcej dzieci i młodzieży, która chce wybrać taką aktywność jako zajęcie dodatkowe. Jeśli popatrzy się na skalę ogólnopolską, wygląda to podobnie. Jest naprawdę bardzo dużo tych grup i to bardzo dobrych, które świetnie radzą sobie nie tylko na arenie polskiej, ale też międzynarodowej – dodaje.
Dzięki jej działaniom, powstały w Gogolinie drużyny, które zrzeszają szeroki wachlarz wieku. Najmłodsze osoby mają po 3 lata, najstarsze – 23. Każda grupa wymaga innego podejścia – związane jest to z różnym doświadczeniem podopiecznych oraz samymi układami. Jest to bardzo duże wyzwanie, ponieważ trzeba dopasować swoją postawę do poszczególnych zadań oraz konkretnych osób. Najważniejszymi elementami, które wymagają zmian, to organizacja czasu i sam wygląd treningu. Wymagania podopiecznych są rożne, szczególnie w zakresie spraw techniki. Ważny element stanowi także integracja poszczególnych członków, która pomaga im lepiej współpracować.
Małe miasteczko – atut, czy wyzwanie?
Początku organizacji grup tanecznych w Gogolinie były trudne, z racji na małą liczbę mieszkańców.
- Większość uczestników te parę lat temu to były osoby z miasta lub gminy Gogolin. Aktualnie mamy to szczęście, że dojeżdżają do nas dzieciaki z Krapkowic czy z innych sąsiednich gmin. Mieliśmy nawet przypadki, że osoby z Opola do nas dojeżdżały – mimo że w Opolu jest tak dużo szkół tańca i wybór jest ogromny. Te pięć grup, które mamy teraz, powstało po części dzięki większemu zainteresowaniu z okolicznych gmin i miast. Kręgi znajomych pomagają, ale to też zasługa ogromu pracy, którą włożyliśmy w ostatnich latach – przyznaje Karolina Konieczny.
Działania grupy nie opierają się tylko na treningach w salach. Grupy Karoliny Konieczny regularnie występują na zawodach, imprezach czy festynach – nawet poza granicami powiatu krapkowickiego. Dla przykładu, w tym roku gościły na Dniach Opola czy Dniach Kędzierzyna-Koźla. Pozwala to na promowanie swoich działań poza granicami gminy.
Emocje na treningach i na zawodach
Treningi i zawody to zupełnie różne działania. Pierwszy element wymaga ciągłej koncentracji, analizy i układania poszczególnych elementów w jedną całość. Szczególnie na początku sezonu, gdy pracuje się nad nowym materiałem. Trzeba cały czas obserwować podopiecznych, wprowadzać poprawki oraz ciągle analizować poszczególne działania, po to, by ostateczny układ był jak najlepszy.
- Jednak zawody – jak podkreśla Karolina Konieczna - i wszelkie występy zawsze budzą emocje. One nigdy nie są takie same, nawet jeśli co roku jeździ się na tę samą imprezę. Mogą być inne drużyny, z którymi rywalizujemy, inni sędziowie, którzy zwracają uwagę na inne elementy. Każdy taki start to całkiem nowe emocje i tym się po prostu żyje. Do tego nie da się przyzwyczaić, każda impreza to coś innego – podsumowuje.
Uczestnictwo w konkursach z innymi zespołami to także możliwość inspiracji i nauki od innych, szczególnie w aspekcie tańca, techniki oraz pomysłów. Także pozwala na obycie się ze strefą mentalną – stresem, emocjami czy strachem.
Historia Karoliny Koniecznej pokazuje, że nawet w niewielkiej społeczności można zbudować przestrzeń, która otwiera młodym ludziom drogę do wielkiego świata tańca. Jej konsekwencja, praca u podstaw i umiejętność inspirowania kolejnych pokoleń sprawiły, że Gogolin stał się miejscem, w którym rodzą się talenty, a lokalne grupy taneczne z powodzeniem rywalizują na ogólnopolskich i międzynarodowych scenach. To przykład, jak pasja jednej osoby potrafi zmienić kulturę całej gminy i dać młodzieży realną szansę na rozwój.



Napisz komentarz
Komentarze