Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 13:05
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
COOLTURALNI LUDZIE POWIATU KRAPKOWICKIEGO | ROZWADZA

COOLTURALNI LUDZIE POWIATU KRAPKOWICKIEGO: Sztuka zamknięta w porcelanie

Kwiaty malowała wszędzie – w zeszytach, gazetach i na wszystkim, co znalazło się pod ręką. Dziś Karina Schmidt z Rozwadzy przenosi je na porcelanę, wykorzystując tradycyjny wzór opolski. Od lipca prowadzi własną pracownię, w której powstają talerze, filiżanki i kubki zdobione ręcznie stalówką. To jedyne takie miejsce w powiecie krapkowickim.
Karina Schmidt z Rozwadzy w swojej pracowni podczas malowania porcelany wzorem opolskim

Autor: Tygodnik Krapkowicki

 

Sztuka zamknięta w porcelanie 

Mieszkanka Rozwadzy od lipca tego roku prowadzi własną pracownię malowania porcelany, choć jej przygoda z tym rzemiosłem zaczęła się zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Karina Schmidt od lat zajmuje się natomiast kroszonkarstwem, a jej specjalnością jest ludowy wzór opolski, który z niezwykłą precyzją przenosi na talerze, kubki i filiżanki. W swojej pracowni przyjmuje nie tylko klientów, ale także wszystkich chętnych, którzy chcą poznać tajniki jej twórczości.

Karina Schmidt od urodzenia mieszka w Rozwadzy w gminie Zdzieszowice. Choć z malowaniem porcelany związana jest od niedawna, bo dopiero od listopada 2025 roku, to miłość do zdobienia przedmiotów kwiatowymi motywami towarzyszy jej od dzieciństwa. 

– Kwiatki malowałam od zawsze, odkąd pamiętam, zeszyty w szkole były wymalowane kwiatkami, wszystko było wymalowane kwiatkami – wspomina Karina Schmidt. - Jakąkolwiek gazetę złapałam do czytania, to kiedy mi się już nudziło, to przy czytaniu od razu malowałam kwiaty.

Decydujący moment nastąpił podczas warsztatów w Zdzieszowicach, zorganizowanych przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji. Zajęcia prowadziła Ewa Giemza z Prudnika, która wprowadziła Karinę Schmidt w świat wzoru opolskiego na porcelanie. 

– Tam po raz pierwszy złapałam stalówkę no i zaczęłam malować i bardzo mnie to zainspirowało – przyznaje.

Choć początkowo uczestnicy warsztatów używali mazaków termoutwardzalnych, pani Karina od razu zapragnęła spróbować sił z prawdziwą stalówką. Swoje pierwsze kroki stawiała w Prudniku, gdzie systematycznie dojeżdżała na zajęcia, a później także na warsztaty organizowane przez Muzeum Wsi Opolskiej.

Artystka podkreśla, że choć wzór opolski jest dla niej bazą i inspiracją, to każdy twórca wypracowuje własny, niepowtarzalny styl. 

– My jesteśmy po prostu już rozpoznawalne po swoich wzorach, wystarczy, że spojrzymy na pracę i dokładnie wiemy, czyja to jest praca. Trzeba mieć to coś w ręce – mówi.

Początkowo swoje prace musiała wozić do wypalenia do Prudnika. Sytuacja zmieniła się, gdy udało jej się pozyskać dofinansowanie na zakup własnego pieca do wypalania porcelany. Warunkiem było założenie działalności gospodarczej, co pani Karina zrobiła. 10 lipca br. uroczyście otworzyła swoją pracownię przy ul. Korfantego 1 w Rozwadzy, która jest jedynym tego typu miejscem w powiecie krapkowickim. 

– Dzięki tej pracowni jestem tutaj u siebie – mówi Karina Schmidt. – Mam swoją pracownię, swój piec i swoje farby i z przyjemnością tutaj pracuję.

Proces malowania porcelany wymaga precyzji i planowania. 

– Najpierw wszystko trzeba wymierzyć, obmyśleć jakiś wzór, zastanowić się co się chce wymalować, no i później jak się już łapie stalówkę, to już, że tak powiem – leci – tłumaczy. 

Na początku konturuje czarną farbą, a po wyschnięciu nanosi odpowiednie kolory na każdy listek i płatek. Inspiracje czerpie z otaczającego ją świata. 

– W pracy inspiruję się zwyczajnym spacerem, ogrodem, gdziekolwiek widzę jakieś kwiaty, od razu taki widok mnie inspiruje, nawet patrząc na firanki, jakieś kwiatki, to mnie inspiruje do przeniesienia na talerz tego co zobaczę – opowiada artystka. 

Wśród motywów najczęściej pojawiają się maki, chabry, stokrotki i przede wszystkim niezapominajki, które są nieodłącznym elementem wzoru opolskiego. 

– W każdej pracy musi się pojawić szlaczek z niezapominajkami, to jest podstawa tego wzoru opolskiego – zaznacza.

Idzie z duchem czasu 

Choć wzór opolski charakteryzuje się przewagą koloru niebieskiego i czerwonego, pani Karina wychodzi naprzeciw nowoczesnym gustom. 

– Ja wprowadzam także monokolorystyczne odcienie, na przykład samego niebieskiego, różowego, pomarańczowego, zielonego, to też ma popyt – przyznaje Karina Schmidt. – Można powiedzieć, że jest to już taka trochę bardziej nowoczesna odsłona wzoru opolskiego. 

Twórczyni ludowa realizuje także indywidualne zamówienia, jak choćby porcelanę w barwach włoskiej flagi dla miłośnika Italii. Klienci najczęściej zamawiają jej prace z okazji ślubu, urodzin czy innych uroczystości. 

– Zainteresowanie jest spore, bo szczerze mówiąc chińskie gadżety chyba już się znudziły – dodaje artystka. – Wraca się teraz do rękodzieła. 

W pracowni Kariny Schmidt można obejrzeć gotowe wyroby i wybrać niemalowaną porcelanę, na którą artystka naniesie wybrany wzór.

Oprócz malowania porcelany, Karina Schmidt od 1997 roku zajmuje się także kroszonkarstwem. Zdobyła w tej dziedzinie wiele nagród i wyróżnień. Dawniej wydrapywała wzory na gotowanych jajkach, dziś korzysta z wydmuszek, a do pracy używa nie tylko nożyka, ale i frezarki, co ułatwia pracę. 

– Po prostu poszłyśmy trochę, może z duchem czasu, bo nożykiem jest dosyć ciężko – tłumaczy. – W tej chwili mamy taki nawał pracy, że trzeba ją sobie ułatwiać.

Swoją pasją zaraziła już najbliższych. 

– Kiedy dzieci były małe, siadały koło mnie i patrzyły jak to się robi... – wspomina. – Syn też występował na konkursach kroszonkarskich. Jak się ożenił, przekazał tę wiedzę swojej żonie, a mojej synowej, która też od dawna już wydrapuje razem ze mną wielkanocne jajka – opowiada. 

Synowa podobnie jak pani Karina sięgnęła już po stalówkę do malowania porcelany.

Tworzy i uczy tworzyć 

Pani Karina chętnie dzieli się swoją wiedzą, prowadząc warsztaty kroszonkarskie i zajęcia z malowania porcelany. 

– Cieszę się, że mogę przekazywać poznaną przeze mnie wiedzę innym... jestem taka, że nic dla siebie nie zachowuję, po prostu cieszę się, jak mogę podzielić się moim doświadczeniem z kimś innym – podkreśla. Zapotrzebowanie na takie spotkania jest duże, a gmina Zdzieszowice szczególnie promuje na swoim terenie wzór opolski.

Przed tegoroczną Wielkanocą, razem z synową, wymalowała jajko, które obecnie zdobi przestrzeń przed Miejską Biblioteką Publiczną w Zdzieszowicach.

Twórczość jest dla niej odskocznią i sposobem na odpoczynek. 

– Ten bakcyl jest we mnie, ja po prostu odpoczywam pracując, tak śmiało mogę powiedzieć – przyznaje z radością. – Kiedy szaro za oknem, to tutaj u mnie w pracowni jest kolorowo.

Drzwi pracowni przy ul. Korfantego 1 są dla wszystkich otwarte, choć artystka prosi o wcześniejszy kontakt i umówienie spotkania. 

– Zapraszam serdecznie, przekażę każdą wiadomość, każdą informację, bo nie ma co ukrywać – mówi Karina Schmidt. – Ja też zdobywałam to nawet metodą prób i błędów... Trzeba mieć jednak wyczucie, mieć swój styl, a praktyka czyni mistrza. Ważne są także chęci, trzeba po prostu chcieć to robić.

Karina Schmidt przyznaje, że w końcu znalazła czas dla siebie. 

– Dzieci odchowane, wnuki odchowane i teraz jest czas dla mnie – podsumowuje z satysfakcją.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Leonid Treść komentarza: Podać nazwisko kapusia do publicznej wiadomości mieszkańcy powinni wiedziec z kim mieszkają w wiosce i odpowiednio potraktować Data dodania komentarza: 8.08.2026, 07:05 Źródło komentarza: Paliła w piecu płytami meblowymi. Straż miejska interweniowała Autor komentarza: jan Treść komentarza: powinne zapłacić za nieuzasadnione wezwanie straży ą strażacy chętnie jadą bo za każdą rozpoczętą godzinę mają zapłacone Data dodania komentarza: 6.08.2026, 18:44 Źródło komentarza: Kuchenka turystyczna nagle stanęła w ogniu. Na działki w Otmęcie ruszyły cztery zastępy straży pożarnej Autor komentarza: Marian Treść komentarza: Znajdźcie fontannę którą komuniści sprzedali .Była piękna. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:30 Źródło komentarza: Ruszyła przebudowa krapkowickiego Rynku. Plac budowy został już ogrodzony Autor komentarza: Milioner lekarz Treść komentarza: Bez zmiany prawa to mogą i co kilometr stawiać fotoradar. Teraz jest co najmniej kilka sposobów na to żeby mandatów nie płacić. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 18:40 Źródło komentarza: Odcinkowy pomiar prędkości na A4 w Opolu – mandaty będą sypać się jak z rękawa! Autor komentarza: Pablo Treść komentarza: Dalej wybieracie tych samych do władzy nic się nie zmieni rządzą odkąd pamiętam tą samą klika czy coś zrobią czy nie i tak rządzą to po co mogą się starać a wina jest wyborców czas na zmiany w tym regionie Data dodania komentarza: 31.07.2026, 23:29 Źródło komentarza: Krapkowiczanie skarżą się na odbiór bioodpadów. Urząd odpowiada: „Nie ma zgłoszeń, harmonogram bez zmian” Autor komentarza: boBudowniczy Treść komentarza: Waru***i były idealne bo sucho widno w srodku dnia i nie jechał pod słońce więc nie piszcie że nie dostosował prędkości do waru***ów na drodze,, może skrolowal telefon albo pisał gdzie bądź i nie zauważył że jest na łuku, auto po dachowanu na zlom a co z kierowcą? Widzialem gościa lekko poturbowanego jak się otrzepywal wiec chyba jesnak predkosctnie byla szalona Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:57 Źródło komentarza: Dwa groźne zdarzenia na DK45 w kilkanaście minut. Dachowanie audi w Krapkowicach i wypadek między Stradunią a Mechnicą
Reklama
Reklama
Reklama