Mieszkańcy Januszkowic zauważyli kota, który utknął wysoko na drzewie i nie potrafił zejść na ziemię. Zadzwonili pod 112, a strażacy ruszyli z pomocą. Tyle że zanim wozy dotarły na miejsce, kot sam rozwiązał problem.
Do nietypowego zgłoszenia doszło w piątek, 31 lipca, około godziny 14. Mieszkańcy Januszkowic zauważyli kota, który znalazł się na drzewie i najwyraźniej nie potrafił bezpiecznie zejść na dół.
O pomoc poproszono strażaków, zgłaszając sytuację pod numerem alarmowym 112.
Na miejsce zadysponowano Ochotniczą Straż Pożarną w Januszkowicach oraz zastęp Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach.
Strażacy nie zdążyli jednak rozpocząć akcji.
Jeszcze przed przyjazdem zastępów kot najwyraźniej uznał, że dalsze czekanie nie ma sensu. Samodzielnie zszedł z drzewa i bezpiecznie znalazł się na ziemi.
W tej sytuacji strażacy nie musieli już interweniować, a akcję odwołano.
Kot zrobił więc dokładnie to, czego oczekiwali od niego ratownicy – tylko bez ich pomocy.


Napisz komentarz
Komentarze