Gdyby zapytać mieszkańców powiatu krapkowickiego o twarze kojarzone z kulturą ludową, wiele wskazań padłoby na Paulinę Stryj-Koj. Ta twórczyni z Łowkowic od lat skrobie jajka w misterne wzory, odnawia stare meble i zaraża pasją kolejne pokolenia. Jej kroszonki zdobią niejedne świąteczne stoły w naszych domach, a w ogrodach można podziwiać jej oryginalne ozdoby z drewna. Bo talent Pauliny nie mieści się w jednej szufladzie.
Łowkowice to miejsce, gdzie Paulina Stryj-Koj znalazła swoją artystyczną przestrzeń. Choć na co dzień pracuje jako animatorka Gminnego Ośrodka Kultury w Strzeleczkach, to prawdziwą miłością obdarza dwie dziedziny: tradycyjne kroszonkarstwo i rękodzieło z drewna.
Kroszonka – pasja z dzieciństwa
Swoją przygodę ze skrobaniem jajek rozpoczęła wyjątkowo wcześnie.
– Już w przedszkolu zaczynałam stawiać pierwsze kreski na jajkach – wspomina Paulina Stryj-Koj. – A tego nauczyłam się od mojej mamy, która też skrobie. To już drugie pokolenie wciągnięte.
Jej mama skrobała w tradycyjny sposób – brzytwą po dziadku, na jajku gotowanym w całości i zafarbowanym tuszem kreślarskim. Dziś Paulina poszła własną drogą.
– Ja skrobię inaczej, na jajku kurzym, wydmuszce pomalowanej farbami do tkanin, ostrzem zrobionym z nożyka do tapet – tłumaczy twórczyni. – Technika się zmieniła, ale pasja została taka sama od najmłodszych lat.
I rzeczywiście, trudno o bardziej wymierny dowód miłości do tej sztuki niż doświadczenie. Paulina przyznaje, że kroszonkarstwo jest z nią od dwóch dekad.
Warsztaty dla każdego
Jako animatorka kultury, Paulina zaraża swoją pasją innych. W okresie przed Wielkanocą w Gminnym Ośrodku Kultury w Strzeleczkach organizuje otwarte warsztaty, na których może pojawić się każdy, bez względu na wiek.
– To są warsztaty otwarte dla wszystkich: dzieci i seniorów – opowiada twórczyni. – Warto śledzić media społecznościowe gminy, tam znaleźć można informacje na ten temat.
Paulina nie ogranicza się jednak tylko do zajęć instytucjonalnych. Skrobie także w domu, w otoczeniu najbliższych, gdzie może w pełni oddać się swojej ulubionej czynności.
Sukcesy i plany na przyszłość
Choć Paulina nie lubi się chwalić, nie sposób przejść obojętnie obok jej osiągnięć. W ostatnim czasie, dzięki zachętom ze strony koleżanek, postanowiła spróbować sił w konkursach.
– Postanowiłam, że w przyszłych latach będę brać udział w konkursach w sąsiednich gminach i miejscowościach oraz dołączę do społeczności kroszonkarzy – zdradza swoje plany.
Jednym z jej osobistych sukcesów, o którym wspomina z dumą, jest wykonanie strusiego jaja.
Miłość do drewna
Gdyby jednak na chwilę zostawić kroszonkarstwo, Paulina bez wahania wskazałaby na swoje drugie wielkie hobby - pracę z drewnem.
- Bardzo lubię tworzyć ozdoby do ogrodu – opowiada twórczyni. - Ale nie tylko. Lubię też odnawiać stare meble, takie jak krzesła, czy bifeje. Gdyby nie jajka, to na pierwszym miejscu byłaby ta renowacja.
W jej rękach stare, zapomniane meble zyskują nowe życie. Drewno z odzysku, które inni uznaliby za niepotrzebny śmieć, u Pauliny staje się ozdobą – zarówno w ogrodzie, jak i we wnętrzach.
Kultura na co dzień
Paulina Stryj-Koj dowodzi, że prawdziwa kultura nie musi kojarzyć się tylko z wielkimi galeriami czy scenami. Ona rodzi się w małych, lokalnych społecznościach – w Łowkowicach, Strzeleczkach i okolicznych wsiach. To właśnie dzięki takim ludziom, ich zaangażowaniu i otwartości, tradycje przetrwają i zostaną przekazane kolejnym pokoleniom.
A skoro sama przyznaje, że jej przygoda zaczęła się od mamy i przedszkolnych prób, to kto wie – może za kilka lat to właśnie jej warsztaty będą inspiracją dla kolejnej młodej twórczyni, która też zacznie od pierwszej kreski na jajku.



Napisz komentarz
Komentarze