Mieszkańcy budynku przy ulicy Wolności 2 w Krapkowicach od lat zmagają się z uciążliwym problemem, który znacząco obniża ich poczucie bezpieczeństwa. Pod arkadami regularnie gromadzą się osoby spożywające alkohol, których zachowanie jest źródłem ciągłego hałasu, awantur oraz wandalizmu. Niektórzy załamują ręce.
Jak wynika z relacji jednej z interweniujących mieszkanek (dane do wiadomości redakcji), sytuacja jest dramatyczna. Okoliczni mieszkańcy, w tym wiele osób starszych, czują się zastraszeni i nie mogą spać spokojnie.
Alkohol w koszu, strach na co dzień
Mieszkańcy opisują sytuacje, w których osoby spożywające alkohol wykazują się sprytem – chowają trunki do koszy na śmieci, gdy na miejscu pojawia się radiowóz, by po jego odjeździe kontynuować picie. Towarzyszą temu nieustanne krzyki i wulgaryzmy, które zakłócają ciszę nocną.
Istotnym problemem jest również brak publicznej toalety w okolicy, co skutkuje załatwianiem potrzeb fizjologicznych przy wejściach do klatek schodowych oraz na podwórzu. Dodatkowym utrapieniem jest dokarmianie gołębi, które przyciągają resztki jedzenia rzuconego na ulicę.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze