Jeszcze kilka lat temu pracowała z Sarą James, zanim usłyszała o niej cała Polska. Dziś swoje doświadczenie wykorzystuje w Krapkowicach, gdzie prowadzi Studio Piosenki „Vocal Flow” w Krapkowickim Domu Kultury. Edyta Kręgiel-Morawiec nie szuka kolejnej gwiazdy. Jak sama mówi – chce pomóc młodym ludziom stać się najlepszą wersją siebie.
Trzy lata temu przeprowadziła się do Krapkowic. Powód był prosty – miłość. Razem z nowym miejscem zamieszkania pojawił się też nowy zawodowy rozdział. Dziś jako instruktorka Krapkowickiego Domu Kultury uczy dzieci i młodzież nie tylko śpiewu, ale także odwagi, systematyczności i wiary we własne możliwości.
Jej nazwisko może nie wszystkim od razu coś mówić, ale osiągnięcia już tak. W 2004 roku wygrała „Szansę na Sukces”, śpiewając utwory Anny Jantar i zespołu De Mono. Przez lata szkoliła młodych wokalistów w Słubicach. Wśród nich była Sara James – dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych młodych polskich artystek.
– Jej wyjątkowość można było usłyszeć od pierwszych dźwięków. Kiedy Sara pojawiła się po raz pierwszy w Słubickim Domu Kultury, miała w sobie »to coś« – pewność siebie, której nie da się wyuczyć w tak młodym wieku. Zachwycała niezwykłą muzykalnością i unikalną barwą głosu – wspomina Edyta Kręgiel-Morawiec.
Jednak, jak podkreśla, sam talent nigdy nie wystarcza.
– Bardzo szybko dostrzegłam w niej niezwykłą dojrzałość sceniczną, pracowitość oraz jasną wizję tego, co chce osiągnąć na scenie. Byłam pewna, że przy wsparciu odpowiednich ludzi usłyszy o niej cały świat – dodaje.
Dziś podobnych historii chce doczekać się także w Krapkowicach.
Nie szuka drugiej Sary
Po przeprowadzce do Krapkowic miała pewne obawy. Nie wiedziała, czy znajdzie młodych ludzi, którzy będą chcieli rozwijać swój talent. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie.
– Otwierając przesłuchania do mojego Studia Piosenki »Vocal Flow«, zgłosiło się naprawdę wiele osób. Po przesłuchaniach wiedziałam, że Krapkowice mają utalentowaną młodzież – przyznaje Edyta Kręgiel-Morawiec.
Dodaje, że ten potencjał już wcześniej pokazała pochodząca z Krapkowic Natalia Zastępa, której udało się zaistnieć na ogólnopolskiej scenie muzycznej. Jednocześnie zaznacza, że nie porównuje swoich uczniów do znanych nazwisk.
– Nie szukam drugiej Sary lub Natalii. Szukam pierwszych wersji nowych, wyjątkowych artystów – mówi instruktorka „Vocal Flow”.
Śpiew to nie wszystko
Choć wielu młodym ludziom wydaje się, że droga do kariery zaczyna się od telewizyjnego talent show, instruktorka szybko sprowadza ich na ziemię.
– Telewizja to zaledwie wierzchołek góry lodowej – piękny, błyszczący, ale pod nim kryją się setki godzin ciężkiej pracy, łez, zmęczenia, powtarzania w kółko tych samych fraz i radzenia sobie z porażkami – opowiada Edyta Kręgiel-Morawiec.
To doświadczenie zna z własnego życia. Zwycięstwo w „Szansie na Sukces” nauczyło ją, czym jest stres przed kamerami i presja występów.
– Doskonale wiem, co czuje człowiek stojący za kulisami, gdy serce mocno bije, a nogi są jak z waty. Dzięki temu nie jestem dla moich uczniów tylko teoretykiem – dodaje.
Dlatego na zajęciach nie zaczyna od trudnych utworów. Najpierw jest technika, praca z oddechem, emisją głosu i budowanie pewności siebie. Dopiero później przychodzi scena.
– Śpiew to tylko narzędzie. Przede wszystkim uczę ich odwagi bycia sobą i pewności siebie. Chcę, żeby z moich zajęć wychodzili ludzie, którzy znają swoją wartość, potrafią wyrażać emocje i nie boją się porażek.
Wzruszenie pod sceną
Choć sama ma za sobą wiele występów, dziś największe emocje przeżywa już nie na scenie, ale pod nią.
– Stojąc pod sceną, »śpiewam« z nimi w myślach każde słowo, pilnuję każdego oddechu i trzymam kciuki tak mocno, że aż bolą palce. A kiedy widzę, że dają z siebie wszystko, zalewa mnie fala wzruszenia i dumy. Często muszę ukradkiem ocierać łzy – mówi Edyta Kręgiel-Morawiec.
Jak przyznaje, sukces ucznia daje jej dziś większą satysfakcję niż własne występy.
– Obserwowanie ich rozwoju nie da się porównać z niczym innym. Obecnie to właśnie sukcesy moich uczniów sprawiają mi największą satysfakcję – dodaje.
Krapkowice mają potencjał
Po trzech latach w nowym miejscu nie ma wątpliwości, że trafiła do właściwego miasta.
– Krapkowice przyjęły mnie niezwykle ciepło. Krapkowicki Dom Kultury szybko stał się moim drugim domem. Znalazłam tu świetne warunki do pracy i przede wszystkim fantastycznych ludzi z otwartymi głowami – mówi Edyta Kręgiel-Morawiec.
Jej marzenia wykraczają jednak daleko poza codzienne zajęcia. Chciałaby, aby Krapkowice stały się ważnym punktem na muzycznej mapie Polski. Marzy o ogólnopolskim festiwalu wokalnym organizowanym właśnie tutaj i o tym, by Krapkowicki Dom Kultury kojarzył się z miejscem, gdzie rodzą się prawdziwe muzyczne osobowości. Bo, jak sama mówi, wszystko jest możliwe.
– Nie tylko myślę o tym, że kolejna wielka gwiazda może siedzieć dziś na moich zajęciach. Ja w to głęboko wierzę. Ktoś, kto dziś nieśmiało podśpiewuje pod nosem na lekcji w Krapkowicach, za kilka lat może stać na deskach opolskiego amfiteatru czy reprezentować Polskę za granicą – przyznaje Edyta Kręgiel-Morawiec.
I być może właśnie gdzieś na jednej z sal Krapkowickiego Domu Kultury siedzi dziś kolejny muzyczny diament. Edyta Kręgiel-Morawiec zamierza zrobić wszystko, by go nie przeoczyć.



Napisz komentarz
Komentarze