To było wyjątkowo pracowite popołudnie dla służb na drodze krajowej nr 45. W odstępie zaledwie kilku minut doszło do dwóch zdarzeń drogowych. Najpierw zderzyły się dwa samochody między Stradunią a Mechnicą, a chwilę później w Krapkowicach dachował osobowy samochód. Strażacy jadący do pierwszego wypadku zostali zawróceni do kolejnego zgłoszenia.
We wtorek, 28 lipca, około godziny 13.11, służby ratunkowe zostały wezwane do wypadku dwóch samochodów na drodze krajowej nr 45 pomiędzy Stradunią a Mechnicą. Zdarzenie miało miejsce już na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, tuż za granicą z powiatem krapkowickim.
Na miejsce skierowano zastępy OSP KSRG Stradunia, JRG Koźle, trzy zastępy JRG Krapkowice oraz patrol policji. Sytuacja szybko się jednak skomplikowała.
Kolejne zgłoszenie kilka minut później
Podczas dojazdu strażaków z Krapkowic wpłynęło następne zgłoszenie o zdarzeniu na DK45. Około godziny 13.20 dwa zastępy z JRG Krapkowice zostały przekierowane do Krapkowic, gdzie doszło do dachowania samochodu osobowego. Do działań zadysponowano również OSP Rogów Opolski.
Jak ustalili policjanci, 22-letni mieszkaniec powiatu krapkowickiego, jadąc audi w kierunku Opola, na wysokości przejazdu kolejowego nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Samochód wypadł z jezdni, dachował i zatrzymał się w przydrożnym rowie.
Mężczyzna podróżował sam. Był trzeźwy.
Kierowca nie odniósł obrażeń
Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego, który przebadał kierowcę. Na szczęście 22-latek nie odniósł obrażeń i nie wymagał hospitalizacji. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję drogową.


Napisz komentarz
Komentarze