Do przerwy, mający sporą przewagę goście długo nie potrafili otworzyć meczu zdobyczą bramkową. W końcu, w jednej z ostatnich akcji premierowej odsłony przewrotką w polu karnym popisał się Kamil Jurasik i futbolówka po raz pierwszy ugrzęzła w siatce gospodarzy. Wcześniej bliski powodzenia był Miłosz Reisch, który po dośrodkowaniu Bartłomieja Rakowskiego uderzeniem głową minimalnie chybił z kilku metrów.
Chwilę po zmianie stron goście przeprowadzili kapitalną akcję z udziałem Reischa i Patryka Słupianka sfinalizowaną trafieniem numer dwa. Ten ostatni spod końcowej linii boiska wycofał piłkę na 16.metr, a tam dopadł jej Leszek Nowosielski posyłając ją mocnym, plasowanym uderzeniem pod poprzeczkę.
Miejscowi na dobre nie otrząsnęli się po stracie drugiego gola, a chwilę później po raz trzeci musieli wznawiać grę ze środka boiska. W 53.minucie fatalny w skutkach błąd popełnił bramkarz drużyny z Żyrowej, Kyrylo Sukhomlynov. Golkiper Victorii naciskany przez Patryka Ziębę próbował „kiwką” oszukać napastnika gości, ten jednak przeczytał jego zamiary i odebrał mu futbolówkę pakując ją do pustej bramki.
Wydawało się, że po tym ciosie gospodarze już się nie podniosą i kolejne zdobycze bramkowe Starościna są już tylko kwestią czasu. Tymczasem, dosyć nieoczekiwanie padł gol dla Victorii, a jego autorem był najbardziej doświadczony zawodnik w kadrze trenera Kamila Jakubczaka. Łukasz Damrat, bo o nim mowa, znalazł sobie trochę miejsca tuż przed linią szesnastki przeciwnika i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans na obronę Wiktorowi Lipcowi.
Pieczęć nad awansem do kolejnego etapu pucharowych rozgrywek przez team ze Starościna w 90.minucie postawił rezerwowy Patryk Ceglarek i to jego drużynie przyjdzie mierzyć się w 1/16 finału ze Skalnikiem Gracze.
- Udało mi się strzelić dosyć istotną bramkę w tym spotkaniu, bo dała nam prowadzenie 2-1 – mówił Leszek Nowosielski.
To tylko część artykułu... Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze