Po premierowe punkty w czwartoligowych rozgrywkach, do tego w pełnym wymiarze sięgnęli zawodnicy żyrowskiej Victorii. Historyczny występ na najwyższym szczeblu rozgrywek Opolszczyzny miał miejsce w Łubnianach, gdzie beniaminek spod Zdzieszowic wygrał z tamtejszym Śląskiem.
Z wielkim niepokojem kibice z Żyrowej oczekiwali na wieści z Łubnian, gdzie Victoria po raz pierwszy w historii klubu rywalizowała w najwyższej lidze województwa opolskiego. Skończyło się tylko na strachu, bo team Kamila Jakubczaka rozegrał bardzo dobre zawody i nie zawiódł swoich fanów. Nie dość, że Żyrowianie sięgnęli w delegacji po wygraną, to na dodatek „bezczelnie” radzili sobie w ofensywie zdobywając aż trzy bramki.
Za pierwszą z rzutu karnego, po faulu gospodarzy na Kamilu Szafarczyku, gratulacje od kolegów odbierał Jakub Kozołup. Śląsk zdołał co prawda wyrównać trafieniem Augusto Kaique, lecz w odpowiedzi na przywitanie z IV ligą kapitalnym uderzeniem z 17 metrów pajęczynę z okienka bramki zdjął Łukasz Damrat i goście odzyskali prowadzenie.
- Zwycięstwo w inauguracyjnym i historycznym dla Żyrowej meczu ma niebagatelne znaczenie. Przede wszystkim mentalne dla zawodników, bo dla większości ten poziom rozgrywkowy jest debiutancki. Trzy punkty zdobyte na wyjeździe, moja bramka i bardzo dobra gra całej drużyny bardzo mnie cieszą. Jako drużyna możemy teraz z większym optymizmem patrzeć w przyszłość – podkreślał doświadczony kapitan Victorii, Łukasz Damrat.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze