Choć od lat nie nosi munduru, gdy zobaczył podejrzanie jadącego kierowcę, zareagował natychmiast. Emerytowany policjant krapkowickiej komendy Jarosław Waligóra zatrzymał dalszą jazdę 53-latka. Badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Były funkcjonariusz udowodnił, że policyjna służba nie kończy się wraz z przejściem na emeryturę.
Do zdarzenia doszło 23 lipca na terenie gminy Krapkowice, gdy Jarosław Waligóra zauważył znanego mu osobiście 53-latka prowadzącego volkswagena. Zachowanie kierowcy i sposób, w jaki poruszał się po drodze, wzbudziły u byłego policjanta podejrzenia, że mężczyzna może być nietrzeźwy.
Nie zignorował tego.
Emerytowany funkcjonariusz pojechał za kierowcą, a następnie podczas rozmowy z 53-latkiem wyczuł od niego charakterystyczną woń alkoholu. Wiedząc, jakie zagrożenie dla innych uczestników ruchu może stwarzać nietrzeźwy kierowca, natychmiast wezwał na miejsce policjantów.
Miał blisko 2,5 promila
Przypuszczenia byłego funkcjonariusza szybko się potwierdziły. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 53-latek miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
Mężczyzna przyznał policjantom, że prowadził samochód po alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. O dalszych konsekwencjach jego zachowania zdecyduje sąd.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości może grozić mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna. Sąd może również orzec przepadek wartości pojazdu, którym kierował.
Ponad 25 lat służby w krapkowickiej policji
Historia ma jeszcze jeden wymiar. Jarosław Waligóra przez ponad 25 lat służył w krapkowickiej policji. Przez ostatnie 14 lat pełnił funkcję oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach.
Choć dziś jest już na emeryturze, sytuacja na drodze pokazała, że doświadczenie i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych pozostały.
W dowód uznania były funkcjonariusz został zaproszony do Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. Z rąk I Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji mł. insp. Renaty Worek odebrał list gratulacyjny.
To właśnie w takich sytuacjach słowa „policjantem jest się całe życie, a nie tylko na służbie” nabierają szczególnego znaczenia.
Reakcja emerytowanego funkcjonariusza nie tylko doprowadziła do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy. Być może zapobiegła również tragedii. Kierowca mający blisko 2,5 promila alkoholu mógł w każdej chwili doprowadzić do poważnego wypadku.
To także ważny sygnał dla innych kierowców i świadków. Podejrzenie, że ktoś prowadzi po alkoholu, nie jest sytuacją, wobec której należy przejść obojętnie. Jedna zdecydowana reakcja może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.


Napisz komentarz
Komentarze