Przez lata leczył mieszkańców Gogolina, dziś jego nazwisko na stałe wpisało się w mapę miasta. W Gogolinie uroczyście odsłonięto tablicę ronda im. dr. Witolda Jasińskiego – zasłużonego lekarza, społecznika i człowieka, którego wielu mieszkańców wspomina z ogromnym szacunkiem.
To nie jest rondo nazwane przypadkowo. Za jego patronem stoi historia człowieka, który przez dziesięciolecia był dla mieszkańców czymś więcej niż lekarzem.
W Gogolinie odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy ronda im. dr. Witolda Jasińskiego. W wydarzeniu uczestniczył m.in. Wawrzyniec Jasiński, syn patrona, z którym – jak podkreślają władze gminy – wspólnie wybrano właśnie tę formę upamiętnienia.
Lekarz, którego znał niemal każdy
Dr Witold Jasiński przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych lekarzy w Gogolinie. Swoją pracą, zaangażowaniem i oddaniem mieszkańcom zapisał się w historii miasta, dlatego samorząd zdecydował, że jego imię będzie nosić rondo znajdujące się w rejonie nowego Parku Przemysłowego.
To symboliczny wybór miejsca. Infrastruktura, która ma służyć rozwojowi gospodarczemu gminy, zyskała patrona będącego symbolem służby drugiemu człowiekowi.
Nie tylko rondo. To opowieść o ludziach
Podczas uroczystości odsłonięto pamiątkową tablicę, która od dziś będzie przypominać mieszkańcom i przejezdnym, że nazwy ulic czy rond nie są jedynie elementem drogowej infrastruktury.
Za każdą z nich stoją konkretni ludzie, ich historie i wkład w rozwój lokalnej społeczności.
Warto przypomnieć, że w obrębie nowego Parku Przemysłowego znajdują się również dwa inne ronda noszące imiona osób szczególnie zasłużonych dla Gogolina. Decyzją Rady Miejskiej patronami zostali także Norbert Urbaniec oraz Leopold Cassirer.
Dzięki temu powstaje wyjątkowa przestrzeń pamięci, w której codzienna droga do pracy czy szkoły przypomina o mieszkańcach, którzy współtworzyli historię Gogolina.


Napisz komentarz
Komentarze