Dwa remisy i porażka, tak wygląda bilans naszych zespołów w trzeciej kolejce spotkań BS IV ligi. Po punt sięgnęły „Zdzichy” i Victoria Żyrowa. Bolesnej porażki doznał beniaminek z Gogolina, który przy Kasztanowej przegrał wysoko z Małąpanew Ozimek.
Sobotni pojedynek z Domaszowicami był pierwszym, w którym zdzieszowicki Ruch stracił ligowe punkty. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, choć i gospodarze i goście mieli swoje sytuacje, by zakończyć rywalizację po swojej myśli. Wcześniej Zdzieszowiczanie wysoko pokonali większyckie Porawie (6-1) i Fortunę Głogówek (4-0), z kolei Domaszkowice w pokonanym polu pozostawiły namysłowski Start (2-1) i Stal Zawadzkie (2-0).
– Szanuję remis z tak dobrym zespołem. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale w drugiej połowie przeciwnik miał dwie stuprocentowe sytuacje, którymi mógł nas pogrążyć. Po meczu mogę powiedzieć, że zdobyliśmy punkt, a nie straciliśmy dwóch – ocenił trener Ruchu, Adrian Pajączkowski.
„Oczko” do swojego konta punktowego dopisał beniaminek z Żyrowej. Victoria mierzyła się z innym nowicjuszem BS IV ligi z Zawadzkiego, a mecz po wyrównanym boju zakończył się remisem 1-1. Obydwie bramki padły w drugiej odsłonie. Na 1-0 dla Stali w 63.minucie celnie przymierzył Yaroslav Voloshyn, a błyskawiczne wyrównanie gościom szybko załatwił 18-letni Damian Mikuła. Ten ostatni jest środkowym obrońcą, który do zespołu z Żyrowej na zasadzie wypożyczenia dołączył niedawno z Rozwoju Katowice.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze