W ostatni weekend sierpnia Żywocice świętowały dożynki wiejsko-parafialne. Dwudniowe obchody rozpoczęły się w sobotę, 29 sierpnia, zabawą taneczną z zespołem Andromex. Główne uroczystości odbyły się w niedzielę.
Tegoroczne święto plonów miało zarówno tradycyjny, jak i bardzo lokalny charakter. Sołectwa Żywocice i Pietna wspólnie podziękowały za zebrane plony, a mieszkańcy przygotowali dożynkowy korowód, który przejechał przez wieś.
Organizatorami wydarzenia byli sołtys Żywocic Anna Wojtala wraz z radą sołecką.
Najpierw msza, później korowód
W niedzielę uczestnicy spotkali się o godz. 10 przy kapliczce. Stamtąd wyruszyli do kościoła pw. św. Floriana w Żywocicach, gdzie o godz. 10.30 rozpoczęła się msza święta.
Po nabożeństwie spod kościoła ruszył korowód dożynkowy. Przejechał przez wieś i dotarł na działki przy ul. Średniej. Tam rozpoczęła się główna część święta plonów.
I właśnie korowód dostarczył mieszkańcom oraz publiczności sporo powodów do uśmiechu.
Mieszkańcy puścili wodze fantazji
Na przyczepach i pojazdach pojawiły się przygotowane przez mieszkańców transparenty. Nie zabrakło tradycyjnych odniesień do rolnictwa, ale także żartów i lokalnych aluzji.
Można było przeczytać m.in.:
„Oj wymasuj mnie Romanie”
„Rolnictwo? Nie znamy. Dożynki? Kochamy”
oraz:
„Siano my zgrabili i ledwo na Dożynki zdążyli”
To właśnie takie pomysły sprawiają, że lokalne dożynki nie są wyłącznie oficjalną uroczystością. Korowód staje się okazją do wspólnej zabawy, pokazania dystansu do siebie i przemycenia lokalnego humoru.
Na scenie dzieci, orkiestra i mieszkańcy
Po korowodzie przyszedł czas na część artystyczną. Na scenie wystąpili muzycy Krapkowickiej Orkiestry Dętej, dzieci z Przedszkola i Szkoły Podstawowej w Żywocicach, lokalni mieszkańcy oraz Rodzinna Kapela Szczepańskich.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze