Trzech kierowców, trzy wysokie prędkości
W ubiegłym tygodniu krapkowiccy policjanci zatrzymali trzech kierowców, którzy zdecydowanie przekroczyli dozwoloną prędkość.
W każdym z przypadków konsekwencje były poważne. Kierowcy stracili prawa jazdy, a dwóch z nich otrzymało również wysokie mandaty i punkty karne.
Audi pędziło 112 km/h w terenie zabudowanym
Do pierwszego zatrzymania doszło 25 sierpnia o godz. 12.48 na drodze wojewódzkiej nr 416.
20-letni kierowca Audi jechał w obszarze zabudowanym z prędkością 112 km/h, mimo że obowiązywało tam ograniczenie do 50 km/h.
Oznacza to przekroczenie dozwolonej prędkości aż o 62 km/h.
Policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy. Mężczyzna otrzymał również 2000 zł mandatu i 14 punktów karnych.
Porsche rozpędzone do 154 km/h
Najwyższą prędkość odnotowano 29 sierpnia na drodze krajowej nr 45.
O godz. 15.55 policjanci zatrzymali 56-letniego kierowcę Porsche, który jechał 154 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h.
To o 64 km/h więcej, niż pozwalały przepisy.
Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy. W związku z popełnionym wykroczeniem policjanci sporządzili również wniosek o ukaranie do sądu.
Tego samego dnia Volkswagenem jechała 122 km/h
Kilka godzin później, o godz. 19.55, również na DK45, policjanci zatrzymali kolejną osobę.
22-letnia kierująca Volkswagenem rozpędziła samochód do 122 km/h, choć w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 70 km/h.
Kobieta przekroczyła więc dozwoloną prędkość o 52 km/h.
Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy. Nałożyli również 1500 zł mandatu i 13 punktów karnych.
W tym tygodniu ani jednego nietrzeźwego kierowcy
Policyjne podsumowanie ma jednak również drugą stronę.
W mijającym tygodniu funkcjonariusze nie zatrzymali żadnego nietrzeźwego kierującego.
Policjanci przypominają jednocześnie, że nadmierna prędkość pozostaje jednym z poważnych zagrożeń na drogach.
Trzy zatrzymania w ciągu kilku dni pokazują, że nawet na lokalnych trasach kierowcy nadal decydują się na bardzo szybką jazdę.
154, 122 i 112 km/h – wszystkie te wyniki oznaczały dla kierowców poważne konsekwencje.


Napisz komentarz
Komentarze