Miała przebiec minimum 3 kilometry. Zrobiła ich aż 17. Beata Szatka policjantka z Gogolina po raz kolejny wystartowała w Biegu o Buzdygan Komendanta-Rektora Akademii Policji w Szczytnie. Tym razem pobiegła nie tylko dla wyniku, ale przede wszystkim dla tych, którzy potrzebują pomocy. Kilka dni później, trzykrotnie stawała na podium jednego dnia.
Zacznijmy od początku. Bieg o Buzdygan Komendanta-Rektora Akademii Policji w Szczytnie łączy sportową rywalizację z konkretnym celem. Dochód z opłat startowych przeznaczany jest na pomoc podopiecznym Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. W tegorocznej edycji ponownie wystartowała policjantka reprezentując Komendę Wojewódzką Policji w Opolu. Zamiast udziału w biegu głównym wybrała, podobnie jak w poprzednich latach, edycję wirtualną. Warunek był prosty – należało pokonać co najmniej 3 kilometry. Na tym jednak nie poprzestała.
Na liczniku pojawiło się 17 kilometrów.
– Pomaganie przez bieganie to moja wielka pasja, dlatego uwielbiam brać udział w takich charytatywnych inicjatywach – podkreśla Beata Szatka.
Jej wynik jest więc ponad pięciokrotnie większy od wymaganego minimum. Każdy z przebiegniętych kilometrów miał jednak znaczenie nie tylko sportowe. Bieg jest organizowany z myślą o wsparciu rodzin policjantów, którzy zginęli podczas służby.
Na tym jednak sportowe emocje się nie skończyły. W kolejnych startach policjantka ponownie pokazała, że bieganie jest dla niej czymś więcej niż tylko rekreacją. Podczas jednej z sobót wystartowała aż trzykrotnie i za każdym razem stanęła na podium.
Najpierw pobiegła na dystansie 5,5 km w Kamieniu Śląskim, gdzie sięgnęła po 1. miejsce w kategorii open kobiet. Jak podkreśla, bieg potraktowała również taktycznie, mając z tyłu głowy kolejny start tego samego dnia. Przez większą część trasy kontrolowała sytuację w czołówce, a na około 1,5 km przed metą zaatakowała i wywalczyła zwycięstwo.
Później przeniosła się do Włodar, gdzie czekało ją zupełnie inne wyzwanie. Trasa crossowa okazała się wyjątkowo wymagająca – głęboka trawa, błoto, nierówności i silny wiatr sprawiły, że zawodnicy musieli walczyć nie tylko z rywalami, ale również z trasą.
Najpierw na dystansie 3 km ponownie zajęła 1. miejsce open. Chwilę później stanęła na starcie biegu na 5,5 km. Tym razem, po wyczerpującym wysiłku, musiała postawić na taktykę. Na finiszu zaatakowała i zdobyła 3. miejsce open.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze