Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 stycznia 2026 00:25
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Globalna transformacja energetyczna nie może ominąć Polski

Odnawialne źródła energii (OZE) są od lat najbardziej dynamicznie rozwijającym się segmentem światowego rynku energetycznego. W powszechnej społecznej świadomości za tymi zmianami stoi Unia Europejska, która narzuciła krajom członkowskim ambitne cele klimatyczne. Ale to tylko jedna strona medalu. Dziś to wcale nie Europa jest globalnym liderem rozwoju zielonej energetyki. Jest nim Azja, a przede wszystkim Chiny. Państwo Środka w swoich działaniach jednak nie kieruje się troską o środowisko, a dbałością o rozwój gospodarczy i interes ekonomiczny.
Globalna transformacja energetyczna nie może ominąć Polski
zdj.poglądowe

Światowa gospodarka z roku na rok potrzebuje coraz więcej energii elektrycznej. Duża w tym „zasługa” branży high-tech, która rozwija się niezwykle dynamicznie i jest bardzo energochłonna. Wraz z rozwojem cyfryzacji, popularyzacją przechowywania danych w chmurze, czy też masowym wykorzystywaniem rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, lawinowo rośnie zapotrzebowanie na huby technologiczne. Już niebawem same centra danych będą odpowiedzialne za zużycie 5 proc. energii elektrycznej w Europie. Stawia to przed sektorem energetycznym ogromne wyzwanie, któremu wyłącznie tradycyjne źródła energii, oparte przede wszystkim na paliwach kopalnych, nie są w stanie sprostać. 

Ceny węgla, gazu czy ropy zależą od sytuacji międzynarodowej, a tu napięć nie brakuje. Żyjemy w coraz bardziej niepewnych czasach, w których rynki reagują bardzo nerwowo na każde polityczne napięcie. Tych mamy aż nadto. Już tylko wojna w Ukrainie i konflikt na Bliskim Wschodzie huśtają rynkami energii w sposób bardzo niebezpieczny dla gospodarek krajów na całym świecie.

Zielona transformacja na ratunek
Rosnące zapotrzebowanie na energię i perturbacje na rynku paliw kopalnych sprawiają, że rozwój OZE jest już trendem globalnym. Ich udział w światowej produkcji energii przekroczył 40%. W 2024 roku sektor ten wzrósł o ponad 15%, a ponad 92% nowej mocy zainstalowanej na świecie stanowiły właśnie źródła odnawialne. Wzrost ten zawdzięczamy w głównej mierze energetyce wiatrowej i fotowoltaice, które stanowią siłę napędową całej branży. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przewiduje, że do 2030 roku moc OZE na naszym globie wzrośnie do 10 000 gigawatów i pokryje w całości przewidywany przyrost zapotrzebowania na energię.

Liderem transformacji energetycznej jest Azja. Na tym kontynencie powstała większość nowej mocy wygenerowanej w 2024 roku przez OZE. Ten imponujący wynik jest przede wszystkim zasługą Chin, które w ubiegłym roku dodały do swojego miksu energetycznego niemal dwukrotnie więcej mocy słonecznej i wiatrowej niż wszystkie inne kraje razem wzięte, co pokazuje gigantyczną skalę zapotrzebowania na energię w Państwie Środka. Gigantyczna jest też skala światowych inwestycji. Łącznie, na zieloną energię w 2024 roku wydano zawrotną kwotę 2,1 biliona dolarów, co oznacza wzrost o 11% w porównaniu z rokiem 2023. 

– Sektor odnawialnych źródeł energii to prawdziwe koło zamachowe światowej gospodarki – mówi Jacek Rusiecki, dyrektor operacyjny i członek zarządu w Neo Energy Group, polskiego dewelopera i operatora projektów OZE. – Branża stworzyła już ponad 16 milionów miejsc pracy i jest to trend stale rosnący. Transformacja energetyczna, która dzieje się na naszych oczach, jest daleka od zakończenia. Będzie przechodziła jeszcze różne zawirowania, ale Rubikon został przekroczony i nie ma już powrotu do dawnych rozwiązań – dodaje Jacek Rusiecki. 

Z opinią tą zgadza się dr hab. Michał Artymowski z Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. – Transformacja energetyczna to jeden z najważniejszych globalnych procesów naszych czasów. Światowe zapotrzebowanie na energię elektryczną stale rośnie, a dotychczasowy model wytwarzania energii z paliw kopalnych nie jest w stanie na te potrzeby odpowiedzieć. Dlatego rewolucja na rynku energetycznym nie jest kwestią wyboru, a koniecznością – podkreśla Michał Artymowski.

Polska w światowym trendzie
2024 rok był także rekordowy pod względem udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym w Polsce. Zbliżył się on do poziomu 30%, co jest najwyższym rezultatem w historii. Jednocześnie najniższy poziom (57,1%) osiągnęła energia produkowana z węgla. Eksperci spodziewają się, że ta tendencja nie tylko się utrzyma, ale też nabierze tempa. Według danych zebranych przez Eurostat, udział OZE w produkcji energii w Unii Europejskiej osiągnął w 2024 roku 47,4%. Sytuuje to Polskę – z jej poziomem OZE w miksie energetycznym – na 21. miejscu w UE. Pole do ekspansji energii odnawialnej w naszym kraju jest zatem wciąż bardzo duże. 

Jacek Rusiecki zwraca uwagę, że sprzyjają temu również niskie koszty wytwarzania zielonej energii, które są niezwykle konkurencyjne w stosunku do paliw kopalnych. Potwierdzają to dane opublikowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Koszt wytworzenia jednej megawatogodziny (MWh) za pośrednictwem lądowej energetyki wiatrowej jest ponad dwukrotnie mniejszy niż przy użyciu węgla (zarówno kamiennego, jak i brunatnego) oraz gazu ziemnego. Produkcja energii z wiatru jest zresztą najniższa (182,3 PLN/MWh), a tylko nieco droższa, choć nadal tania, z wody i słońca (odpowiednio 209,3 i 227 PLN za 1 MWh). Z kolei taka sama jednostka mocy wyprodukowana z gazu kosztuje aż 449,2 PLN, a z węgla kamiennego i brunatnego – kolejno 413,9 i 396 PLN.   

Jacek Rusiecki twierdzi, że Polska, jeśli chce podążać drogą chińską i stawiać na rozwój sektora high-tech, musi skokowo zwiększyć inwestycje w energetykę wiatrową i słoneczną. – Dla polskiej gospodarki to sprawa życia i śmierci. W przeciwieństwie do Chin, które obok inwestycji w energetykę odnawialną budują także elektrownie węglowe. My nie tylko nie budujemy nowych elektrowni węglowych, ale kolejne przestarzałe bloki energetyczne będą w najbliższych latach wygaszane. Wobec oddalającej się perspektywy budowy elektrowni atomowej, dalszy rozwój polskiej gospodarki zależy od tempa transformacji energetycznej opartej na OZE – ocenia Jacek Rusiecki. 

Dlatego, jak przewiduje dr hab. Michał Artymowski z UKSW, prawdziwa rewolucja energetyczna jeszcze przed nami. – Najbliższe lata powinny przynieść Polsce prawdziwy boom inwestycyjny w sektorze odnawialnych źródeł energii. I nie jest to wcale kwestia dostosowania do europejskich oczekiwań, ale chłodnej kalkulacji ekonomicznej. To się nam po prostu opłaci – podsumowuje.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Jedno godne drugiego i trzeciej. Wraz ze śmiertelnym finałem sprawy, na osiedlu zapanował spokój i wytchnienie... Chyba nie jest tajemnicą, że nikt z jego sąsiadów (tych bliższych i dalszych) za denatem nie płacze.Data dodania komentarza: 22.01.2026, 15:21Źródło komentarza: Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Krapkowicach. Oskarżonemu grozi dożywocieAutor komentarza: PatiTreść komentarza: Tymczasem w Gogolinie już ogłosili Lato z RMF Maxxx. A w Krapkowicach co ? Dni Krapkowic na polu zalewowym i Oktoberfest w przestarzałej hali ? x DData dodania komentarza: 22.01.2026, 12:30Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: MuminekTreść komentarza: Odbudujcie sobie w Gogolinie i Krapkowicach połączenie kolejwe które wspólnie z samorządem naszego województwa zaoraliścieData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:47Źródło komentarza: Niebawem przetargAutor komentarza: totcomplusTreść komentarza: Nie tylko Krapkowice ale i Gogolin powinny sobie podać rękę. Zamiast jako powiat dbać o dobro systemu, to dbają ale o swoje kieszenie. Już od dawna nie potrafią dojść do porozumienia właśnie w temacie autobusów. Po co przepłacać i utrzymywać strzeleckie skoro były nasze? Teraz nie ma już prawie nic. W Gogolinie powstało centrum przesiadkowe tylko kto się tam przesiada? Gdyby nie PKP to z PKS -em lipa straszna. A na centrum parking wykorzystuje CUP , Domu Kultury i biblioteka gminna;( Zarówno rządcowscy z Krapkowic jak i Gogolina już lata temu powinni wziąć sprawy w swoje ręce ale po co się przemęczać? Może różnice w poglądach politycznych? Nadmienię ,że korzystanie z usług strzeleckich generuje straszne koszty w dojazdach ale kto się nad tym pokłonił? Nikt! Dorośli, młodzież czy dzieci dojeżdżające do szkół gogolińskich czy krapkowickich płacą krocie za bilety co wynika z odcina trasy jaką ma do przebycia autobus. Po za tym rozkład jazdy tych autobusów. Nie są one dostępne dla ludzi w żadnym wypadku. Rano do pracy bez auta ani rusz. A tak być nie powinno!! Zastanówcie się co robicie, bo jesteśmy daleko za murzynami z rozwojem komunikacyjnym:PData dodania komentarza: 20.01.2026, 09:39Źródło komentarza: PKS drastycznie ogranicza połączenia z Opola do KrapkowicAutor komentarza: PierreTreść komentarza: Dno i kilometry mułu. Niedługo wszyscy z tego zaścia***a wyjadą a ostatni zgasi światło. Wymiera lokalna kultura, wyrzuca się zespoły rockowe z KDK na bruk (pierwszy raz w historii WOŚP będzie bez rockowego grania, ewenement a przecież hasło tej imprezy to rock and roll), gołębie odchody na ry***u i popękane zasyfione płyty chodnikowe, wykluczenie komunikacyjne i zamykające się biznesy. Kto mądrzejszy to stąd wyjeżdża i nie dziwi mnie to. Mieszkańcy tak bardzo chcieli Kasiury to mają. Zaraz może kolejne sklepy zamkną i resztkę autobusów polikwidują. Ta władza uwstecznia miasto i degraduje je do roli większej rozległej wioski z zapyziałym placem betonowym nad Odrą. Już teraz można odnieść wrażenie że stolicą powiatu jest Gogolin. Czysto, z dojazdem do Opola pociągiem, dużo więcej imprez się organizuje (w tym lato z RMF, Sylwester, dyskoteka z Park FM), jest nowoczesny basen ze strefą Gastro. Niebo a ziemia. Brawo panie Kasiura tak zajechać miasto to wybitne osiągnięcie. Ale za to będzie most którym szybciej będzie można wyjechać z Krapkowic co tylko ułatwi to następnym mieszkańcom.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 11:49Źródło komentarza: Rozmowy trwają. Są kolejne ruchy w sprawie połączeń Opole–Krapkowice-OpoleAutor komentarza: DzikiTreść komentarza: Dziki dzikData dodania komentarza: 19.01.2026, 06:29Źródło komentarza: Po pierwszym etapie modernizacji
Reklama
Reklama