Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.tauron.pl/dla-firm/ceny-maksymalne/pomoc?utm_source=portale-lokalne&utm_medium=baner&utm_campaign=pomocpubliczna-msp-2026-q2-mm
niedziela, 14 czerwca 2026 14:47
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Nietypowa interwencja

Sarna na fotelu pasażera. Nietypowa historia mieszkanki powiatu krapkowickiego podbija internet

Po potrąceniu sarny 45-letnia mieszkanka powiatu krapkowickiego postanowiła… zabrać ją do samochodu i zawieźć ze sobą do pracy. Nietypowa sytuacja wydarzyła się w rejonie Góry św. Anny i szybko zwróciła uwagę policjantów.
Sarna przykryta kocem leżąca na fotelu pasażera w samochodzie po potrąceniu w rejonie Góry św. Anny

Autor: KPP Strzelce Opolskie

Sarna na fotelu pasażera. Niezwykła historia mieszkanki powiatu krapkowickiego obiegła internet

Poranny dojazd do pracy zamienił się w historię, o której mówi dziś pół regionu. 45-letnia mieszkanka powiatu krapkowickiego po potrąceniu sarny postanowiła… zabrać ją ze sobą do samochodu. Zwierzę, przykryte kocem, zajęło miejsce pasażera. Taką scenę zastali później policjanci.

Do nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek w rejonie Góry św. Anny. 45-letnia kobieta z powiatu krapkowickiego jechała do pracy, gdy nagle na drogę wbiegła sarna. Zderzenia nie udało się uniknąć. Kierująca zatrzymała samochód i sprawdziła, co stało się ze zwierzęciem.

Okazało się, że sarna żyje i próbuje się poruszać. Kobieta – jak później tłumaczyła – zwyczajnie zrobiło jej się jej żal. Problem w tym, że spieszyła się do pracy i nie mogła czekać na przyjazd służb.

Nietypowa decyzja za kierownicą

Kierująca postanowiła więc działać na własną rękę. Ostrożnie przeniosła zwierzę do auta, przykryła je kocem i… posadziła na fotelu pasażera. W trakcie jazdy powiadomiła policję o całej sytuacji i poprosiła funkcjonariuszy, aby przyjechali we wskazane przez nią miejsce.

Policjanci ze Strzelec Opolskich, którzy pojawili się na miejscu pracy kobiety, nie kryli zaskoczenia. Na przednim siedzeniu samochodu spokojnie leżała sarna – przykryta kocem, jak nietypowa pasażerka porannej podróży.

Na miejscu pojawił się weterynarz

Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, który zajął się zwierzęciem. Na szczęście okazało się, że sarna nie odniosła poważnych obrażeń.

Funkcjonariusze wyjaśnili jednak kobiecie, że przewożenie dzikiego zwierzęcia w samochodzie może być bardzo niebezpieczne. Oszołomiona lub przestraszona sarna mogłaby nagle zareagować, co w zamkniętej przestrzeni auta mogłoby skończyć się groźnie zarówno dla kierującej, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

45-latka przyznała, że działała pod wpływem emocji i w pierwszej chwili nie pomyślała o możliwych konsekwencjach. Ostatecznie zakończyło się na pouczeniu.

Co zrobić po potrąceniu zwierzęcia?

Policja przypomina, że w przypadku potrącenia dzikiego zwierzęcia kierowca ma obowiązek udzielić mu pomocy – ale nie na własną rękę. Najważniejsze jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia, włączenie świateł awaryjnych oraz wezwanie odpowiednich służb.

Ranne zwierzę może być przestraszone i zachowywać się nieprzewidywalnie, dlatego nie powinno się go dotykać ani przewozić. Zadaniem kierowcy jest powiadomienie policji lub służb, które zajmą się dalszą pomocą.

Historia mieszkanki powiatu krapkowickiego zakończyła się szczęśliwie – zarówno dla niej, jak i dla samej sarny. Choć trudno odmówić jej dobrych intencji, ta nietypowa podróż pokazuje, że na drodze – nawet w chwili emocji – warto zachować zimną krew i działać zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Michmxm Treść komentarza: Z tak niskiej wysokości nie da chyba sie zabic ,utopić też nie tam jest po szyję wody ..... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:43 Źródło komentarza: KRAPKOWICE: Dramatyczne chwile na moście. 18-latek stał na barierkach nad Osobłogą i chciał skoczyć Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: głównym celem jest zakłócanie spokoju mieszkańców i płacenie pieniędzy za obijanie się. plac zabaw będzie za kilka lat jak w takim tempie pracy a mieszkańcy okolic będą się leczyć psychiatrycznie przez ten niepotrzebny hałas w najładniejsza pogode Data dodania komentarza: 8.06.2026, 15:41 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: Good job Treść komentarza: Może ten będzie inny bo te od ( stanu umysłu) z gminy w pełnym słońcu są naprawdę fajne. Można udaru dostać lub upaść na beton nagrzany do 60stopni Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:18 Źródło komentarza: Krapkowice: Nowy zielony plac zabaw przy „Tęczowej Szósteczce”. Stawiają na naturę i edukację Autor komentarza: TBG Treść komentarza: powinien mu dzwona wykurzyc ta ciezarowka moze by sie opamietał Data dodania komentarza: 31.05.2026, 10:39 Źródło komentarza: Nieznajomy zaczepił 14-latkę: „Wsiadaj, zawiozę cię do Krapkowic” Autor komentarza: Ewelina Treść komentarza: Jak się źle gospodaruje to brakuje pieniędzy. Dla mniejszości niemieckiej pieniądze burmistrz znajdzie, na gazety wspierające mniejszość także pieniądze znajdzie a dla dzieci i młodzieży nie ma bo jego dzieci z tego nie korzystają. Wystarczy popatrzeć jak dynamicznie rozwijają się inne miejscowości. Słabego mamy burmistrza co zrobić. Data dodania komentarza: 28.05.2026, 22:20 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji Autor komentarza: Petro Treść komentarza: Kiedyś to było życie w tym parku,teraz to tylko internet najlepiej od razu do mózgów zainstalować Data dodania komentarza: 28.05.2026, 11:44 Źródło komentarza: Plac zabaw przy ul. Parkowej w Krapkowicach znika. Gmina wyjaśnia: to naturalne wygaszanie i zachęca do korzystania z innych lokalizacji
Reklama
Reklama
Reklama