Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 13:25
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama
Reklama https://ebo.opolskie.pl/

O naszych rycerzach, co z Krzyżakami wojowali

W 1414 miała miejsce tak zwana „wojna głodowa” – stosunkowo mało znany konflikt pomiędzy Polską a Zakonem Krzyżackim. Dla nas jest on jednak wyjątkowo ciekawy, gdyż znamy aż jedenastu jego uczestników, którzy pochodzili z naszego terenu.
O naszych rycerzach, co z Krzyżakami wojowali
Tak w wyobrażeniu Jana Matejki wyglądali rycerze, którzy uczestniczyli w wojnie głodowej.

Trzy lata kruchego pokoju
Najpewniej większości z nas, jeżeli chodzi o relacje polsko-krzyżackie, z lat szkolnych najbardziej zapadła w pamięci tzw. Wielka Wojna, toczona w latach 1409-1411, która swój punkt kulminacyjny osiągnęła w bitwie pod Grunwaldem. Konflikt zakończony został podpisaniem pokoju w Toruniu. Traktat pokojowy pozostawił pewien niedosyt, gdyż przyniósł Królestwu Polskiemu tylko niewielkie zdobycze terytorialne. Szczególnie dzisiaj, z perspektywy wieków, łatwo wyrokować, że król Władysław Jagiełło mógł wtedy uzyskać znacznie więcej – widzimy wszak, że państwo Zakonu Krzyżackiego właśnie od Grunwaldu przestało stanowić realne zagrożenie dla Polski. Faktem jest jednak, że podpisanie dokumentów pokojowych nie doprowadziło do rozwiązania sporów.

Do wznowienia walk zachęcał przede wszystkim nieustanny kryzys w państwie zakonnym. Z jednej strony, przedstawiciele miejscowych miast i szlachty otwarcie sprzeciwiali się podnoszeniu podatków przez władze zakonne i raz po raz dawali znaki, że rozważają poddanie się pod opiekę polskiego króla. Z drugiej – wewnętrzne walki toczyły się na poziomie najwyższych władz Krzyżaków. Po bitwie pod Grunwaldem wielkim mistrzem został dowódca obrony Malborka, Henryk von Plauen. Jako zwolennik rządów twardej ręki nie był zbyt popularny, przy tym brutalnie tropiąc w swoim państwie spiskowców. Dodatkowo mimo fatalnej sytuacji finansowej państwa zakonnego otwarcie dążył do wznowienia wojny. Doprowadziło to w 1413 roku do jego obalenia – nowym wielkim mistrzem został Michał Küchmeister von Sternberg, zwolennik rozwiązywania problemów z Polską drogą dyplomatyczną. Wkrótce potem Plauen został uwięziony. Jak to często w polityce bywa – zmiana okoliczności doprowadziła do błyskawicznej zmiany poglądów. Brat Henryka, Ulryk, pełniący wtedy wysoki urząd komtura gdańskiego, zbiegł do Polski i został przyjęty przez Władysława Jagiełłę. Nagle von Plauenowie z zagorzałych wrogów stali się potencjalnymi sojusznikami. 

Równocześnie na dworze króla węgierskiego i niemieckiego Zygmunta Luksemburskiego w Budzie  pod sąd została poddana kwestia odszkodowania, jakie Zakon Krzyżacki miał wypłacić na mocy pokoju toruńskiego. Wysoka suma 100 000 kop groszy praskich, gdyby została wypłacona, oznaczałaby ostateczną ruinę państwa zakonnego. Dla zobrazowania kwoty – wół kosztował wtedy pół kopy, a bardzo dobry koń – pięć kop. Chodziło więc o pieniądze, za które można było kupić przykładowo 200 000 wołów. Ostatecznie w Budzie zapadł wyrok, zmniejszający kwotę odszkodowania do 40 000 kop. Oznaczało to jednocześnie, że stronie polskiej o wiele mniej opłacało się utrzymać pokój.

Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Krapkowickiego z 29 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama